98. ceremonia wręczenia Oscarów przyciągnęła w niedzielę 17,86 mln widzów łącznie na ABC i Hulu (a w Polsce za pośrednictwem Canal+). O czym świadczą te liczby? Otrzymaliśmy właśnie kolejny dowód na spadającą popularność największego filmowego święta. W porównaniu z zeszłorocznym wynikiem 19,69 mln oglądających oznacza to spadek o około 9% i najmniejszą widownię od 2022 roku, kiedy telewizyjny przekaz śledziło 16,68 mln osób, według danych Nielsen.
To już kolejny wyraźny spadek zainteresowania transmisją Oscarów
Dyskusja o spadku zainteresowania transmisją Oscarów trwa już od dobrych kilku lat. Przemawiają za nią twarde dane. Jak zauważają analitycy, problemem jest nie tylko ogólna utrata zainteresowania, ale także odpływ kluczowej grupy „lojalnych” widzów – osób powyżej 50. roku życia, które dorastały na kinowych premierach, a dziś częściej wybierają treści streamingowe w domu. Wielu z nich nie obejrzało nawet nominowanych filmów, co znacząco zmniejsza motywację do śledzenia transmisji. Dla porównania, w 2016 roku gala przyciągnęła prawie 35 mln widzów – oznacza to utratę 17 mln osób w ciągu dziesięciu lat.