Bethesda wzmacnia swoje szeregi i zatrudnia Johna Dombrowa – byłego scenarzystę BioWare, znanego z pracy przy takich grach jak Mass Effect 2, Mass Effect 3 czy BioShock Infinite. To cenna wiadomość dla graczy wyczekujących The Elder Scrolls 6 i Fallouta 5. Choć wciąż nie wiadomo, nad którym z projektów będzie pracował, jego doświadczenie w tworzeniu narracji RPG może okazać się kluczowe.
Davrin z Dragon Age: The Veilguard
Z BioWare do Bethesdy. Będzie pracować przy Fallout 5
Dombrow w ostatnich latach pisał m.in. postać Davrina w Dragon Age: The Veilguard – jednej z lepiej ocenianych kreacji w tej produkcji. Choć sam tytuł zebrał sporo krytyki, przypisuje mu się stworzenie jednej z ciekawszych postaci w grze. Wcześniej pracował również nad Mass Effect: Andromeda i Anthem, ale na swoim koncie ma też znacznie bardziej cenione projekty, które ugruntowały jego pozycję w branży.
GramTV przedstawia:
Co istotne, Dombrow dołączył do Bethesdy jako starszy projektant zadań. Oznacza to, że będzie mieć wpływ na narrację, konstrukcję questów i rozwój fabularny, choć niekoniecznie zajmie się pisaniem wszystkich dialogów. Możliwe jednak, że jego rola będzie szersza, a ostateczny zakres obowiązków poznamy dopiero z czasem.
Dziennikarz filmowy z otwartym podejściem do kina i popkultury. Science fiction w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Ja się tam nie znam, więc powiedzcie mi, czy to standard w gamingu, żeby jeden scenarzysta pracował nad jedną postacią? Bo jeśli tak, to ja wcale się nie dziwię, że później koszty produkcji są koszmarnie drogie, a grom brakuje spójności
Tak jest łatwiej. Chyba że dwie osoby się dogadają co do postaci i mają jedną wizję i sobie ufają że druga osoba tego nie skopie. Na ogół jest tak że postacie są rozdzielane między ludzi.
pitu pitu
Gość
27/08/2025 06:58
Ja się tam nie znam, więc powiedzcie mi, czy to standard w gamingu, żeby jeden scenarzysta pracował nad jedną postacią? Bo jeśli tak, to ja wcale się nie dziwię, że później koszty produkcji są koszmarnie drogie, a grom brakuje spójności
Silverburg
Gramowicz
26/08/2025 11:53
dariuszp napisał:
Był on w BioWare od dawna. Pracował też przy lepszych projektach. Ciężko powiedzieć ile crapu z gier BioWare zawdzięczamy jemu a ile głupim decyzjom szefostwa firmy czy EA.
To jest dokładnie to, co zawsze powtarzam, za głupie decyzje w 95% odpowiada szefostwo. Kto uważa inaczej, ten zapewne nigdy nie pracował w żadnej większej firmie. Najlepszym przykładem był powszechne zrzucanie na grafików winy za porażkę Concord, kiedy decyzje o stylu graficznym były odgórne.