Obsidian uniknął zamknięcia, ale nie cięć. Studio miało stracić jedną czwartą zespołu

Maciej Petryszyn
2026/07/08 19:30
0
0

Wiele było plotek na temat studiów, które decyzją XBOX-a mogą dopełnić żywota. Ostatecznie sprawy potoczyły się inaczej.

Nikt nie został bowiem zamknięty, ale niektóre ekipy zmieniły przynależność właścicielską. Do tego nie obyło się bez zwolnień.

Obsidian Entertainment
Obsidian Entertainment

Obsidian uszczuplony o ¼ kadry

Jak podaje redakcja Kotaku, te dotknęły m.in. Obsidian Entertainment i to we wcale niemałym stopniu. Poza studiem miała bowiem wylądować około ¼ jego dotychczasowych pracowników. Jeżeli chodzi o liczby bezwzględne, to mowa tutaj o około 60-70 osobach, wśród których znaleźli się ludzie z różnych działów. To zarówno producenci, artyści i projektanci, jak i testerzy QA czy scenarzyści. Mowa na ten przykład o dyrektorze artystycznym The Outer Worlds czy nawet jedynym obecnym w studiu rekruterze. Okazuje się przy tym, że w gronie pechowców nie brakuje nawet tych, którzy działali w Obsidianie od ponad dekady.

GramTV przedstawia:

W większości przypadków pracownicy zostali zwolnieni w pierwszej fali, która objęła 1600 osób ze struktur XBOX-a. Nie oznacza to jednak, że pozostali mogli czuć się bezpieczni. Wręcz przeciwnie – niektórych dowiedzieli się, iż pora na nich przyjdzie pod koniec 2026 roku przy okazji fali numer dwa. Samo Kotaku ustaliło, że pomimo tej znacznej redukcji prace nad wydanym we wczesnym dostępie Grounded 2 oraz zapowiedzianym już dodatkiem do The Outer Worlds 2 będą kontynuowane. Nie wiadomo jednak, co potem. Jeden z pracowników studia twierdzi, że nikt nie otrzymał żadnych formalnych wytycznych i to pomimo rzekomej zaplanowanej na przyszłość ogromnej liczby projektów.

Zwolnienia to i tak ten teoretycznie lepszy ze scenariuszów. Wszak kilka dni temu pojawiły się medialne doniesienia, jakoby XBOX rozważał całkowite zamknięcie Obsidianu. Co prawda potem Jason Schreier z Bloomberga zaprzeczył tym informacjom, ale z kolei Christopher Dring z The Game Business przyznał, że był moment, w którym temat rozwiązania studia znajdował się na tapecie w biurach Microsoftu.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!