Wobec trzęsienia ziemi, które trwa w XBOXIE, wydaje się, że niemal żadne studio nie może czuć się bezpiecznie. Pojawiły się nawet plotki względem Obsidianu.
Czy studio, które przez wielu uważane jest za jedynego kandydata do stworzenia kolejnego Fallouta, faktycznie mogło zniknąć? Sprawa nie jest tak oczywista.
Obsidian Entertainment
Obsidian wcale nie był jednak bezpieczny?
W połowie tygodnia Christopher Dring z The Game Business przyznał, że Obsidian Entertainment znalazło się na celowniku XBOXA. Zieloni mieli rozważać opcje sprzedaży, a nawet całkowitego zamknięcia słynnego, uwielbianego przez społeczność RPG-ów studia. Szybko do dyskusji w tym temacie włączył się Jason Schreier z agencji Bloomberg. Ten zaprzeczył katastroficznemu tonowi poprzedniego raportu, zapewniając, że według jego najlepszej wiedzy Obsidian bynajmniej nie prowadzi negocjacji, których celem byłoby uniknięcie zamknięcia. O co zatem chodzi?
Nowe światło na sprawę rzuca Jeff Grubb, który omówił tę kwestię na swoim kanale w serwisie YouTube. Jak twierdzi, temat zamknięcia Obsidianu nie został wymyślony i faktycznie był moment, gdy w XBOXIE znajdował się ona tapecie. Niemniej w samym gamingowym dziale Microsoftu ma obecnie panować spory chaos, przez który nawet sami pracownicy nie do końca nadążają za tym, co się dzieje. Jak przyznał Grubb:
Dring nie wziął tego z sufitu. Nie zmyślił sobie tego. Sprawdziłem to i tak, taka informacja krążyła wewnątrz Microsoftu. Nie słyszę tego od innych dziennikarzy czy kogoś w tym rodzaju. Wewnątrz Microsoftu krążyły plotki, że coś się tam święci.
Brzmi to tak, jakby w przypadku Obsidianu sprawy potoczyły się bardzo szybko. I może nigdy nie groziło im całkowite zamknięcie, ale nie wiem, czy sytuacja była na tyle jasna, że od zawsze byli bezpieczni. Zresztą Jason Schreier nie powiedział, że byli bezpieczni od samego początku. Stwierdził jedynie, że [nie było – przyp. red.] żadnych negocjacji i że są bezpieczni teraz.
Podejmują [w XBOXIE – przyp red,] decyzje w ciągu 24 godzin. To są kwestie, które dawniej zajmowały tygodnie lub miesiące. A teraz [Asha Sharma, dyrektor generalna – przyp. red.] dokonuje takich zwrotów akcji natychmiastowo.
GramTV przedstawia:
Dziennikarz nie gryzł się przy tym w język i obecną sytuację w XBOXIE określił jako cholerny cyrk. Nie da się jednak ukryć, że w ostatnich tygodniach w przestrzeni medialnej pojawiły się nazwy wielu studiów, które w ten czy inny sposób mogą zostać dotknięcie trwającym w firmie resetem.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!