Reżyser Predator: Strefa zagrożenia, Dan Trachtenberg, zdradził kulisy jednej z usuniętych scen filmu i potwierdził, że produkcja mogła zawierać znacznie więcej bezpośrednich nawiązań do uniwersów Predatora oraz Obcego. Ostatecznie jednak twórcy postawili na bardziej kameralną historię skupioną na młodym Yautja o imieniu Dek i jego nietypowym sojuszu z uszkodzonym syntetykiem Weyland-Yutani, Thią.
Predator: Strefa zagrożenia
Predator: Strefa zagrożenia – w filmie miało pojawić się więcej gościnnych występów znanych postaci
Już w gotowej wersji filmu pojawia się subtelne odniesienie do Naru z filmu Predator: Prey, ale pierwotnie scena wyboru planety przez Deka miała wyglądać zupełnie inaczej. W tle znajdowały się hologramy znanych postaci i stworzeń z obu franczyz, jednak większość z nich została usunięta podczas montażu.
Ich rozmowa była dłuższa i opierała się na tej samej idei wyboru planety, ale scena trwała trochę dłużej. W tle znajdowało się więcej hologramów. W obecnej wersji pierwszy plan jest lekko rozmyty i można jedynie coś dostrzec.
Twórca przyznał, że skrócenie dialogu wymusiło usunięcie licznych odniesień, w tym do Dutcha granego przez Arnolda Schwarzeneggera, Ksenomorfa z serii Alien oraz stworzenia znanego jako Backbiter z animacji Predator: Pogromca zabójców. Reżyser podkreślił również, że zależało mu na tym, by historia należała przede wszystkim do samych istot, a nie ludzi.
W całej wspaniałej fantastyce naukowej, którą oglądaliśmy przez lata, brakowało tego, by to stworzenia były bohaterami, by to był ich film bez ludzi. Miałem też inne pomysły na przyszłość Naru i pomyślałem, że to byłoby do tego świetne, ale czułem, że nie chcę wykładać wszystkich kart od razu.
Trachtenberg potwierdził, że rozważał również wariant fabularny, w którym Naru pojawia się na wybranej planecie i spotyka Deka, jednak pomysł odłożono na przyszłość:
Istnieje wersja tej historii, w której odnajdujemy Naru na tej planecie i musi ona przetrwać, a następnie się spotykają. Widziałem taką możliwość i nie chciałem wykorzystać wszystkiego od razu.
GramTV przedstawia:
W animowanym Predator: Pogromca zabójców ujawniono, że Naru, Dutch oraz Mike Harrigan są przetrzymywani w kriogenicznym uśpieniu na Yautja Prime, co może w przyszłości stać się fundamentem kolejnych historii. Reżyser przyznał, że intensywnie myśli o dalszym rozwoju uniwersum, choć równolegle pracuje nad własnymi projektami.
Jestem teraz w fazie wymyślania kolejnych rzeczy, tak jak wcześniej. Paramount daje mi niesamowitą możliwość tworzenia oryginalnych projektów, które od dawna noszę w sercu i głowie. Cieszę się, że mam miejsce, by realizować je kinowo. Mają też bardzo ciekawe marki, nad którymi mogę się zastanawiać i myśleć, co mógłbym z nimi zrobić. To dzieje się równolegle.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!