Nowy Ghost Recon w tarapatach? Mówi się o restarcie, a nawet skasowaniu projektu

Maciej Petryszyn
2026/06/13 13:30
1
0

Kilka dni temu dowiedzieliśmy się o kolejnej fali zwolnieni w Ubisofcie. Ta, jak nietrudno się domyślić, nie pozostawał bez wpływu na działanie poszczególnych ekip.

Ale to nie wszystko. Pojawiły się bowiem plotki o problemach jednego z powstających obecnie projektów.

Tom Clancy’s Ghost Recon Breakpoint
Tom Clancy’s Ghost Recon Breakpoint

Nowy Ghost Recon z problemami i niepewną przyszłością?

Mowa tutaj o nowej odsłonie serii Tom Clancy’s Ghost Recon, w przypadku której Ubisoft potwierdził jakiś czas temu, iż ma ona ukazać się przed końcem roku fiskalnego 2028-2029. Teraz jednak redakcja Insider Gaming dotarła do notatki służbowej dotyczącej Project OVR, czyli właśnie nowego GR. Wynika z niej, że gra nie zdołała osiągnąć wewnętrznych celów fazy Alfa. Anonimowi pracownicy twierdzą, iż to efekt nierealistycznych terminów oraz słabego planowania i zarządzania. Część pracowników Ubi ma przy tym uważać, że dyrektorzy ich nie słuchają i robią co chcą. Dowodem na to ma być to, że centrala firmy odrzuciła wszystkie zaproponowane alternatywne plany produkcyjne.

Gdybym otrzymał taką wiadomość email w trakcie produkcji, oznaczałoby to zazwyczaj, że sprawy mają się kiepsko – stwierdziło jedno ze źródeł Insider Gaming.

GramTV przedstawia:

To wszystko doprowadziło do zmian w kierownictwie projektu. I tak starszym producentem, który ma pokierować zespołem pracującym nad nowym Project OVR, został Bruno Galeta. W większym stopniu zaangażowani w proces zostali też wiceprezes ds. produkcji Jean-Baptiste Duval oraz wiceprezes globalnego biura kreatywnego Julien Sansalone. Te roszady miały zaniepokoić pracowników Ubisoft Paris i to na tyle, że pojawiły się plotki na temat możliwego restartu lub też całkowitego skasowaniu gry. Jakby tego było mało, w paryskim oddziale miało dojść do tzw. cichych zwolnień. To wszystko nie maluje zbyt pozytywnej atmosfery wokół pierwszego od 2019 roku Ghost Recona.

Komentarze
1
dariuszp
Gramowicz
Dzisiaj 14:01

Serio ja nie czaje. Mają ciekawą formułę ale po prostu nie potrafią się powstrzymać od robienia głupot. Oryginalny w który btw grałem był fajny ze znajomymi. Trzymał się ziemi. Progresja była OK. Główny powód czemu ta gra wg mnie była taka sobie to fakt że bez znajomych nie chciało mi się w to grać.

Bo jak dasz dużą otwartą mapę, nieciekawą historie, wrażenie że wszystko jest takie samo to po pewnym czasie czujesz się jakbyś szedł do roboty.

Potem zrobili ten sławny Breakpoint który miał być breaking point ich całej firmy bo zapowiedzieli że przestaną robić wszystkie gry na jedną modłę. Ale wszystkie gry od tamtej pory są dalej robione tak samo. Albo i gorzej (patrzę na Ciebie AC Shadows). Wsadzili bez namysłu mechaniki RPG.

I spróbowali coś unikatowego. Bo dali możliwość zabicia Bossa przed końcem gry. Co mi przypomina zabieg np. z Zeldy gdzie możemy od razu iść na zamek tylko nie będzie łatwo. Problem taki że boss był podobno tak żałosny że ludzie zabijali go przypadkiem i nie zdawali sobie sprawy.

Wg mnie ten otwart-światowy Ghost Recon ma ten sam problem który miał np. Anthem. Gameplay był dobrze zrobiony. Ale wszystko na około już nie. Moment kiedy infiltrowałem miejsce, ściągałem przeciwników itp - to było fajne. Koordynowanie z kolegami - to było fajne. Zawalenie koordynacji by odwalać strzelaninę - to było fajne. Ale wszystko na około nudziło.