Nowa Mumia zrobi to, czego nie potrafił film z Tomem Cruisem sprzed 9 lat? Studio ma jeszcze asa w rękawie dla serii

Radosław Krajewski
2026/01/26 13:00
1
0

Fani Mumii będą mieli w czym wybierać.

Po dziewięciu latach od nieudanego rebootu z Tomem Cruise’em seria Mumia znów powalczy o uwagę widzów. Nowa wersja ma szansę osiągnąć coś, czego hollywoodzka gwiazda nie zdołała osiągnąć w 2017 roku. Kluczem ma być wyraźny zwrot w stronę horroru.

Mumia
Mumia

Mumia – czy film okaże się lepszy od wersji z Tomem Cruisem?

Niedawno Warner Bros. zaprezentowało pierwszy zwiastun filmu The Mummy w reżyserii Lee Cronina, twórcy dobrze przyjętego Martwe zło: Przebudzenie. Materiał jest krótki, ale wystarczył, by wzbudzić spore zainteresowanie i zaskakująco pozytywne reakcje widzów. Nowa odsłona serii ma opowiadać o dziennikarzu i jego rodzinie, którzy odkrywają, że ich zaginiona przed laty córka pojawiła się ponownie na pustyni osiem lat po tajemniczym zniknięciu. W obsadzie znaleźli się Jack Reynor, Laia Costa oraz May Calamawy.

Najważniejsza zmiana dotyczy jednak tonu opowieści. Film zapowiadany jest jako pełnoprawny horror, a nie kino przygodowe z domieszką grozy. To wyraźne zerwanie z kierunkiem, który seria obrała po kultowym filmie z 1999 roku z Brendanem Fraserem i Rachel Weisz. Tamta produkcja, choć dziś uznawana za klasyk, bliższa była duchowi Indiany Jonesa niż mrocznym opowieściom o klątwach i starożytnych potworach. Kolejne kontynuacje stopniowo osłabiały markę, aż w końcu Universal spróbował wskrzesić ją na nowo.

GramTV przedstawia:

Efektem była Mumia z 2017 roku, osadzona we współczesnych realiach i reklamowany jako początek wielkiego filmowego uniwersum potworów. Pomimo udziału Toma Cruise’a projekt okazał się spektakularną porażką. Film spotkał się z miażdżącą krytyką, a Dark Universe zakończyło się, zanim na dobre zdążyło wystartować. Produkcja do dziś uchodzi za jeden z najbardziej wyśmiewanych blockbusterów ubiegłej dekady.

Nowa wersja Cronina ma ambicję zerwać z tym dziedzictwem. Twórca znany z bezkompromisowego podejścia do grozy ma przywrócić serii mroczny charakter, a spodziewana kategoria wiekowa R sugeruje, że nie zabraknie brutalnych i niepokojących scen. Jeśli film odniesie sukces, może być dowodem na to, że Mumia wciąż ma potencjał, o ile zostanie opowiedziana w odpowiedni sposób.

Co ciekawe, nie jest to jedyny projekt związany z marką. Równolegle trwają prace nad kolejną częścią serii z Brendanem Fraserem, określaną roboczo jako Mumia 4. Produkcja ma celować raczej w nostalgiczny powrót do przygodowego klimatu końca lat dziewięćdziesiątych, co na pewno doprowadzi do porównań z wersją Cronina oraz filmem z Cruise’em. Może się więc okazać, że w najbliższych latach zobaczymy dwie zupełnie różne wizje tej samej marki, a każda z nich przyćmi nieudany reboot sprzed lat.

Komentarze
1
Grze
Gramowicz
Dzisiaj 14:37

Może po prostu Tom już nie dowozi? To, że prywatnie nieźle się trzyma, bo go kosmici szprycują kryptonitem, to jedno. Ale nazwisko nie gwarantuje sukcesu filmu...