Co ze Strażnikami Galaktyki 4? Aktorzy odpowiadają, ale nie mają dobrych wieści

Radosław Krajewski
2026/03/11 09:00
0
0

Gwiazdy poprzednich części ujawniły, czy jest szansa na powrót Strażników Galaktyki w nowym filmie.

Strażnicy Galaktyki 3 zamknęli trylogię Jamesa Gunna, ale film też zapowiedział nową drużynę, już bez Star-Lorda, czy Draxa. Podczas Podczas tegorocznego Emerald City Comic-Con o przyszłość serii zapytano kilku aktorów związanych z kosmiczną drużyną Marvela. W panelu udział wzięli Michael Rooker, Sean Gunn oraz Pom Klementieff.

Strażnicy Galaktyki 3
Strażnicy Galaktyki 3

Strażnicy Galaktyki 4 – film nie znajduje się obecnie w planach Marvela

Nic nie wskazuje na to, aby James Gunn miał wrócić do Marvela. Reżyser stoi obecnie na czele nowego uniwersum DC i w najbliższych latach pozostanie związany właśnie z tym projektem. Oznacza to, że ewentualna kontynuacja przygód Strażników Galaktyki musiałaby powstać z udziałem innego twórcy.

Pom Klementieff, wcielająca się w Mantis, przyznała podczas panelu, że rozmowy o czwartej części nigdy nie były prowadzone:

Nie wiem. Nigdy nie rozmawialiśmy o Strażnikach Galaktyki 4. Od początku zakładano, że będzie to trylogia.

Sean Gunn, który gra Kraglina oraz odpowiadał na planie za ruchy Rocketa, podkreślił natomiast, że decyzja w tej sprawie należy przede wszystkim do władz studia:

Pod pewnymi względami to sprawa wykraczająca poza moje kompetencje. Jeśli zdecydują się to zrobić i uznają, że potrafią zebrać odpowiednią obsadę oraz stworzyć scenariusz, który naprawdę zadziała, wszystko będzie zależało od tego, kto go napisze i kto stanie za całym projektem.

Aktor dodał, że trudno mu przewidzieć, czy w takiej sytuacji powróciłby do swojej roli:

Do tego czasu prawdopodobnie ktoś już byłby częścią tego projektu, więc naprawdę nie wiem.

GramTV przedstawia:

Michael Rooker, czyli filmowy Yondu, wspominał natomiast trzecią część jako wyjątkowe i emocjonalne zakończenie historii:

Trzecia część była niesamowita, ale też bardzo wzruszająca, ponieważ wiedzieliśmy, że to ostatni film. Dzięki temu ma w sobie coś naprawdę wyjątkowego. Specjalny odcinek świąteczny był z kolei ogromną frajdą na planie i bardzo go uwielbiam.

Aktor żartobliwie dodał również, że niekoniecznie chciałby zobaczyć serię ciągnącą się w nieskończoność:

Dobrze, że nie ciągnęło się to dalej. W pewnym momencie zrobiłoby się jak w The Walking Dead. Proszę was, wystarczy już.

Pom Klementieff zwróciła jednak uwagę, że nawet jeśli sam cykl filmów nie doczeka się bezpośredniej kontynuacji, bohaterowie wciąż mogą pojawiać się w innych produkcjach Marvela:

Te postacie nadal mogą pojawić się w innym filmie. Na przykład w czymś w rodzaju wielkiego crossovera w stylu Avengers, który łączy różne części uniwersum.

Warto pamiętać, że finał Strażników Galaktyki zapowiadał powrót Star-Lorda, co oznacza, że Chris Pratt pojawi się jeszcze w MCU. Nie wiadomo jednak kiedy i w jakim projekcie, lecz prawdopodobnie nastąpi to w Avengers: Doomsday lub Avengers: Secret Wars.

Obecnie Marvel nie planuje powrotu Strażników Galaktyki, ale sytuacja może się zmienić. To niezwykle dochodowa seria, więc wcześniej czy później studio będzie chciało ją przywrócić. Pytanie tylko, czy z obecną obsadą, czy też widzowie doczekają się rebootu.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!