Aktualizacja: Niespodziewanie do sieci trafił również pierwszy zwiastun The Mummy. Materiał zobaczycie na samym dole tej wiadomości.
Nadchodzący film o Mumii wreszcie doczekał się pierwszych materiałów promocyjnych.
Nadchodzący film o Mumii wreszcie doczekał się pierwszych materiałów promocyjnych.
Aktualizacja: Niespodziewanie do sieci trafił również pierwszy zwiastun The Mummy. Materiał zobaczycie na samym dole tej wiadomości.
Oryginalna wiadomość: Do sieci nareszcie trafiły pierwsze materiały z The Mummy, czyli nowego filmu o mumii w reżyserii Lee Cronina. Niedawno informowaliśmy, że produkcja ma być na tyle nieudanym projektem, że James Wan wyszedł w połowie trwania pokazu testowego. Mimo to Warner Bros. wciąż planuje premierę swojego dzieła, a teraz pojawił się pierwszy plakat promujący nową Mumię. Wraz z nim zadebiutował długi artykuł w serwisie IGN, który podzielił się pierwszymi zdjęciami z filmu oraz długim wywiadem z reżyserem. Zdjęcia, jak i plakat z The Mummy zobaczycie poniżej.
Reżyser Lee Cronin zapowiada, że jego nowy horror o mumii będzie czymś zupełnie innym niż wszystko, co dotąd kojarzyliśmy z tym motywem. Twórca, znany z Martwe zło: Przebudzenie, otwarcie mówi o odejściu od klasycznych schematów i szukaniu mroku tam, gdzie widzowie zwykle się go nie spodziewają. Jego The Mummy ma łączyć grozę z tajemnicą i emocjami rodzinnymi, zamiast iść w stronę przygodowej rozrywki znanej z poprzednich ekranizacji.
Cronin podkreśla, że nowy film nie jest kolejną wariacją na temat przeklętego sarkofagu i powracającego potwora. Zamiast tego stawia na narrację przypominającą zagadkę, w której widz stopniowo odkrywa kolejne warstwy historii. Inspiracją były dla niego zarówno fascynacja egipską kulturą, jak i potrzeba opowiedzenia historii o ukrytych sekretach, które przez wieki pozostawały pogrzebane.
To bardzo inny rodzaj filmu o mumii. To opowieść zbudowana jak tajemnica, coś w rodzaju pudełka z zagadką, które stopniowo się otwiera. Chciałem zajrzeć w ciemniejsze miejsca i zrobić coś innego z tym, co wydaje nam się, że już znamy.
Reżyser wprost przyznaje, że jego wizja jest nietypową mieszanką dwóch pozornie odległych światów filmowych. Z jednej strony domowe ciepło i perspektywa zwykłej rodziny, z drugiej mroczne śledztwo oraz narastające poczucie zagrożenia.
To może brzmieć jak szalony pomysł, ale ten film jest trochę jak połączenie Ducha i Siedem, oczywiście przefiltrowane przez mój własny styl i sposób opowiadania historii.
Cronin określa się jako dziecko kina spod znaku Spielberga, co w jego rozumieniu oznacza skupienie się na relacjach i emocjach bohaterów. Rodzina i dom są dla niego fundamentem nawet wtedy, gdy na ekranie pojawia się nadnaturalna groza. To właśnie ten kontrast ma sprawić, że horror stanie się bardziej dotkliwy i osobisty.
Kiedy mówię o Duchu, mam na myśli domowe realia i ciepło rodzinne. Kiedy przywołuję Siedem, chodzi mi o mroczny, śledczy ton i sekrety skrywane pod powierzchnią. Chcę połączyć te dwa tory w jednym miejscu.
Twórca zaznacza, że podobnie jak w Siedem, kluczowe są tu sceny codzienności, które budują świat bohaterów i sprawiają, że widz naprawdę się z nimi wiąże. Dzięki temu późniejsze wydarzenia mają znacznie większą siłę rażenia.
Zawsze lubiłem filmy gatunkowe, które wrzucają widza w świat pozornie znajomy. Nawet w historii pełnej śledztw i szokujących odkryć to relacje między ludźmi są tym, co naprawdę ją napędza. Dom jest najlepszym punktem odniesienia, bo każdy z nas ma z nim emocjonalną więź.
Przygotowując się do realizacji The Mummy, Cronin sięgnął zarówno po klasyczne filmy o mumiach, jak i po realne źródła historyczne. Zależało mu, by ikonografia była bardziej zakorzeniona w prawdziwej kulturze niż w filmowych kliszach, choć nie ukrywa szacunku do dawnych produkcji.
Pociąga mnie strach przed tym, co inne i nie do końca zrozumiałe. Już w pierwszym filmie z 1932 roku była obecna ta idea czegoś, co istnieje obok nas, ale nie jest tym, czym się wydaje. To bardziej niepokojące niż fantastyczny potwór i daje solidny fundament dla prawdziwej grozy.
Film opowiada historię rodziny dziennikarza Charliego, granego przez Jack Reynor, jego ciężarnej żony oraz dwójki dzieci. Podczas pobytu na pustyni ich córka Katie znika bez śladu po spotkaniu z tajemniczą kobietą, która rzuca na nią klątwę. Rodzina zostaje zmuszona do pogodzenia się z tragedią i życia dalej. Osiem lat później dochodzi jednak do katastrofy lotniczej, w której wraku odnaleziony zostaje sarkofag. W jego wnętrzu spoczywa dorosła już Katie. Jej powrót do domu szybko okazuje się początkiem koszmaru, ponieważ dziewczyna nie jest już tą samą osobą, a wraz z nią uwalnia się mroczna, niszczycielska siła.
W obsadzie, poza Reynor’em, znaleźli się: Laia Costa jako żona Charliego, Natalie Grace w roli dorosłej Katie, May Calamawy jako detektyw oraz Veronica Falcón. Za produkcję odpowiadają New Line Cinema, Atomic Monster oraz Blumhouse Productions, a dystrybucją zajmie się Warner Bros. Pictures.
Premiera The Mummy została zaplanowana na 17 kwietnia 2026 roku. Obecnie film nie doczekał się jeszcze żadnego oficjalnego materiału promocyjnego, więc niewykluczone, że data debiutu ulegnie zmianie.
Warto również wspomnieć, że równolegle trwają pracę nad pełnoprawną kontynuacją trylogii Mumia. Brendan Fraser i Rachel Weisz mają prowadzić rozmowy, aby powrócić do swoich słynnych ról.