Nadszedł czas na dokończenie nieoficjalnej trylogii science fiction? Genialna powieść czeka na swoją ekranizację

Radosław Krajewski
2026/03/03 13:00
0
0

Po premierze Projektu Hail Mary przyszedł czas, aby Hollywood zainteresowało się tą historią.

Andy Weir zasłynął powieścią, która najpierw stała się bestsellerem, a później trafiła na wielki ekran jako doceniona ekranizacja. Mowa o Marsjaninie, czyli jego debiutanckiej książki, której filmowa adaptacja od Ridleya Scotta zdobyła siedem nominacji do Oscara. Już w tym miesiącu na dużym ekranie zadebiutuje Projekt Hail Mary, czyli film oparty na trzeciej powieści Weira. Produkcja doczekała się już pierwszych opinii, które zwiastują genialne widowisko science fiction. Chociaż na nową książkę autora trzeba będzie jeszcze trochę poczekać, to wciąż Hollywood może sięgnąć po jego drugą powieść, czyli Artemis, która nadal nie doczekała się ekranizacji.

Artemis
Artemis

Artemis – czy jest szansa na ekranizację drugiej książki Andy’ego Weira?

Artemis od dawna znajduje się w planach filmowych. Choć książki Weira nie łączy wspólna fabuła ani bohaterowie, wiele osób postrzega je jako tematycznie spójną całość. Każda z nich opiera się na realistycznym podejściu do nauki i technologii, a dramat wynika z bardzo konkretnych ograniczeń fizyki oraz inżynierii. To właśnie ten nacisk na wiarygodność sprawia, że adaptacje traktowane są jak element większego, nieformalnego cyklu.

W przypadku Artemis twórcy napotkali jednak poważne wyzwanie produkcyjne. Akcja powieści rozgrywa się niemal w całości na Księżycu, gdzie grawitacja wynosi zaledwie jedną szóstą ziemskiej. Odtworzenie takiego środowiska w przekonujący sposób w kinie jest zadaniem skomplikowanym i kosztownym. Reżyserzy przyznali, że prace nad Projektem Hail Mary pozwoliły im wypracować rozwiązania technologiczne, które mogą zostać wykorzystane przy realizacji Artemis bez windowania budżetu do astronomicznych poziomów.

GramTV przedstawia:

Uproszczeniem byłoby wprowadzenie w scenariuszu sztucznej grawitacji w księżycowej bazie, jednak takie posunięcie odebrałoby historii jej charakteru. W książce kluczowe znaczenie ma fakt, że tytułowa Artemis to jedyna stała osada na Srebrnym Globie, przyciągająca zamożnych turystów z Ziemi. Różnice w warunkach fizycznych wpływają zarówno na codzienne funkcjonowanie mieszkańców, jak i na wątek kryminalny, który stanowi główna oś fabuły.

Realizm pozostaje znakiem rozpoznawczym twórczości Weira. Autor słynie z drobiazgowego analizowania potencjalnych zagrożeń związanych z eksploracją kosmosu i z naukowymi eksperymentami. To podejście przełożyło się na sukces poprzednich ekranizacji i może stać się fundamentem trzeciego filmu. Jeśli prace nad Artemis przyspieszą, widzowie mogą doczekać się zamknięcia tej nieoficjalnej trylogii science fiction, która udowadnia, że ambitna nauka i kino rozrywkowe potrafią iść w parze i zaciekawić masowego odbiorcę.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!