"Nie ma mnie w pracy, bo gram w Diablo 4". Blizzard daje gotową wymówkę na premierę Lord of Hatred

Jakub Piwoński
2026/04/26 14:30
1
0

Studio żartobliwie zakłada, że 28 kwietnia wielu graczy… nie pojawi się w pracy.

Premiera dodatku do Diablo 4 zbliża się wielkimi krokami, a Blizzard postanowił podejść do sprawy z humorem. Firma opublikowała na platformie X specjalną „notkę”, która ma pomóc graczom… usprawiedliwić nieobecność w pracy w dniu 28 kwietnia.

Diablo 4
Diablo 4

"Nie ma mnie w pracy, bo gram w Diablo 4"

To oczywiście żart, ale jednocześnie dość czytelny sygnał — twórcy są przekonani, że rozszerzenie Lord of Hatred będzie na tyle angażujące, że wielu fanów po prostu „zniknie” na długie godziny w Sanktuarium. Blizzard przygotował gotowy tekst, który można (teoretycznie) wysłać do przełożonego. W notce czytamy:

Będę niedostępny 28 kwietnia z powodu niepodlegającego negocjacjom wezwania z głębin Płonących Piekieł. Zacząłem doświadczać pierwszych objawów, takich jak nagłe zainteresowanie demonologią, wezwanie do miejsca narodzin ludzkości oraz całkowita niezdolność do przejmowania się pracą.

Ze skutkiem natychmiastowym będę:
– odpowiadać na wezwanie Mefista
– walczyć z niewyobrażalnymi potwornościami
– odpowiedzialnie zbierać łupy
– łowić ryby

Przewiduję powrót, gdy kraina zostanie ustabilizowana, mój ekwipunek będzie pełny i/lub moja siła woli zostanie przywrócona. W pilnych sprawach proszę kontaktować się z kimś, kto aktualnie nie walczy z Najwyższym Złem. Chwała Lilith

Trudno o bardziej bezpośrednie „usprawiedliwienie”. Społeczność szybko podchwyciła pomysł. Jeden z użytkowników Reddita skomentował:

Jeśli ktoś z mojego zespołu wyśle coś takiego, dam mu 3 dni płatnego urlopu.

GramTV przedstawia:

To dobrze oddaje klimat całej akcji — wszyscy wiedzą, że to tylko zabawa, ale jednocześnie hype wokół dodatku jest bardzo realny.

Oprócz żartów Blizzard ujawnił też konkretne informacje o rozszerzeniu. Gracze otrzymają nowy obszar do eksploracji, a także dwie nowe klasy postaci — Paladyna i Czarnoksiężnika. Kontynuowana będzie również fabuła, rozwijająca wątki znane z podstawowej wersji gry.

Do tego dochodzą zmiany w samej rozgrywce, w tym długo wyczekiwana nakładka na mapę, która ma znacząco poprawić komfort eksploracji. To jednak tylko część nowości — twórcy zapowiadają także kolejne usprawnienia i dodatki wpływające na endgame. Wszystko wskazuje więc na to, że 28 kwietnia może być dniem, w którym wielu graczy faktycznie… rozważy skorzystanie z „wezwania z piekła”.

Wczytywanie ramki mediów.

Komentarze
1
sc
Gramowicz
Dzisiaj 15:13

Piekłu niech będą dzięki, że mam urlop.