Netflix stoczył wojnę o queerowy hit z Cannes i wygrał. Rzucił na stół aż 5 milionów dolarów

Jakub Piwoński
2026/05/24 11:30
0
0

The Black Ball trafi na Netflix bo zarzartym boju o dystrybucję filmu.

Nie tylko zdobywcy Złotej Palmy mogą mówić o sukcesie festiwalu w Cannes. Dla wielu twórców najważniejsze okazuje się coś zupełnie innego — zainteresowanie wielkich dystrybutorów i streamingowych gigantów. Francuski festiwal od lat pozostaje nie tylko najważniejszym świętem kina artystycznego, ale również gigantyczym targowiskiem filmowych praw. To właśnie tutaj studia i platformy streamingowe szukają produkcji, które mogą stać się kolejnymi prestiżowymi hitami. Na co rzucił się Netflix?

The Black Ball
The Black Ball

Głośny The Black Ball kupiony przez Netflix za 5 milionów dolarów

Pod tym względem, jednym z największych zwycięzców tegorocznego festiwalu okazał się The Black Ball, nawet jeśli film ostatecznie nie sięgnął po najważniejsze nagrody. Produkcja Javiera Ambrossiego i Javiera Calvo wywołała ogromne zainteresowanie po premierze w Cannes. Według doniesień po seansie film nagrodzono aż 16-minutową owacją na stojąco. To wystarczyło, by wokół projektu rozpętała się prawdziwa walka.

GramTV przedstawia:

O prawa do dystrybucji w USA miały rywalizować między innymi A24, Mubi oraz Netflix. Ostatecznie zwycięzcą okazał się właśnie Netflix, który — według Variety — miał zapłacić za film około 5 milionów dolarów. Umowa obejmuje również kinową dystrybucję produkcji, dzięki czemu The Black Ball będzie mogło walczyć o oscarowe nominacje.

Sam film to ponad 2,5-godzinny hiszpański dramat łączący fikcję historyczną, queerowy melodramat i literacką metafikcję. To film o różnych obliczach relacji trójki gejów. Krytycy wystawili filmowi wysokie noty. Na Rotten Tomatoes produkcja ma obecnie 87% pozytywnych recenzji, a w serwisie Metacritic uzyskała 86 punktów. Jednocześnie część branżowych rankingów festiwalowych ocenia film znacznie chłodniej. Mimo to Netflix najwyraźniej uznał, że właśnie takie ambitne i dyskusyjne kino może okazać się idealnym kandydatem do sezonu nagród. Już teraz mówi się, że ma to być dla Netflix nowa Emilia Perez.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!