Nadejdzie nowa era kinowego Władcy Pierścieni? Peter Jackson wrócił do rozmów o ekranizację Silmarillionu

Jakub Piwoński
2026/05/16 12:30
2
0

Reżyser ujawnił, że trwają negocjacje dotyczące praw do jednych z najważniejszych historii ze świata Tolkiena.

Wygląda na to, że uniwersum Władca Pierścieni może w przyszłości przeżyć prawdziwe odrodzenie. Peter Jackson ujawnił podczas festiwalu w Cannes, że trwają rozmowy dotyczące zdobycia praw do ekranizacji Silmarillion, a także Niedokończonych opowieści. Dla wielu fanów fantasy spełniłoby się w ten sposób wielkie marzenie. O tych potencjalnych ekranizacjach mówi się przecież od wielu lat. Dlaczego dopiero teraz pojawia się nadzieja?

Władca Pierścieni
Władca Pierścieni

Władca Pierścieni wkroczy w nową erę? Jest nadzieja na filmowy Silmarillion

Jackson przyznał, że przez lata temat był praktycznie niemożliwy do ruszenia ze względu na stanowisko Christophera Tolkiena — syna autora Władcy Pierścieni. Chronił literackiego dziedzictwa ojca i nie chciał oddawać praw do kolejnych książek. Jak wspomina Jackson:

Christopher Tolkien absolutnie nie chciał nawet słyszeć o ekranizacjach tych historii.

Sytuacja zmieniła się jednak po śmierci Christophera w 2020 roku. Jak przyznaje reżyser, młodsze pokolenie zarządzające spuścizną Tolkiena jest znacznie bardziej otwarte na rozmowy z Warner Bros. i ekipą odpowiedzialną za filmowego Władcę Pierścieni.

GramTV przedstawia:

Ważne wyjaśnienie. Wielu widzów błędnie zakłada, że serial Władca Pierścieni: Pierścienie Władzy jest ekranizacją Silmarillionu. Tak jednak nie jest. Amazon nie posiada praw do samego Silmarillionu. Serial bazuje głównie na dodatkach i przypisach zawartych we Władcy Pierścieni oraz innych fragmentach twórczości Tolkiena dotyczących Drugiej Ery Śródziemia. Co ważne, mowa tu o prawach do telewizyjnej ekranizacji. Twórcy produkcji musieli wielokrotnie dopowiadać własne wątki i zmieniać chronologię wydarzeń.

Czym jest Silmarillion? To wydana po śmierci Tolkiena książka opracowana przez Christophera Tolkiena, będąca wielką mitologią całego świata Ardy — od stworzenia świata aż po wydarzenia poprzedzające Hobbita i Władcę Pierścieni. Znajdują się tam historie o pierwszych wojnach Śródziemia, upadku elfickich królestw, potężnym Morgothcie — dawnym panu Saurona — oraz legendarnych bohaterach takich jak Beren i Lúthien czy Túrin Turambar. Właśnie te opowieści wielu fanów uważa za najbardziej epickie i najbardziej „filmowe” historie całego uniwersum Tolkiena.

Na razie nie wiadomo, czy negocjacje zakończą się sukcesem. Jeśli jednak prawa rzeczywiście trafią do Warnera i Petera Jacksona, może to oznaczać początek zupełnie nowej ery filmowego Śródziemia — znacznie większej i bardziej ambitnej niż wszystko, co widzieliśmy do tej pory.

Komentarze
2
Piwon
Gramowicz
Autor
Dzisiaj 14:23
Keymaker_7 napisał:

"...może to oznaczać początek zupełnie nowej ery filmowego Śródziemia..." Może to oznaczać, ale nie będzie. Lata 2000 minęły bezpowrotnie i nie widzę absolutnie szans, aby w obecnych, czy nawet przyszłych czasach dało się nakręcić coś choćby zbliżone jakością do trylogii Władcy Pierścieni. Nikt nie nakręci już filmu, w którym nie byłoby wciskania na siłę kolorowej ideologii bądź wszędobylskiej seksualizacji. 

Więcej optymizmu. To projekt marzeń wszystkich fanów Tolkiena. Nie trzeba od razu zakładać, że już na starcie jest spalony. Zresztą - najpierw negocjacje muszą przynieść zamierzony skutek :)

Keymaker_7
Gramowicz
Dzisiaj 12:57

"...może to oznaczać początek zupełnie nowej ery filmowego Śródziemia..." Może to oznaczać, ale nie będzie. Lata 2000 minęły bezpowrotnie i nie widzę absolutnie szans, aby w obecnych, czy nawet przyszłych czasach dało się nakręcić coś choćby zbliżone jakością do trylogii Władcy Pierścieni. Nikt nie nakręci już filmu, w którym nie byłoby wciskania na siłę kolorowej ideologii bądź wszędobylskiej seksualizacji.