Leaker od Half-Life 3 stał się obiektem drwin. Weteran Valve ostro wyśmiał nowe plotki o grze

Radosław Krajewski
2026/02/06 10:40
1
0

Co się pośmiał, to jego, ale fanom Gordona Freemana już dawno uśmiech nie zagościł na twarzy, gdy tylko słyszą o Half-Life 3.

Pamiętacie jeszcze ubiegłoroczne The Game Awards? To ta impreza, na której miał zostać zapowiedziany Half-Life 3 według wielu insiderów i leakerów. Rzeczywistość znów okazała się brutalna dla fanów Gordona Freemana, którzy nadal czekają na ogłoszenie gry Valve. Właśnie wtedy wielu leakerów skompromitowało się swoimi przeciekami. Mimo to do sieci wciąż trafiają nowe informacje, a za ostatnie z nich odpowiada doskonale znany w branży Gabe Follower. Insider niedawno zdradził, że Half-Life 3 znajduje się na tak zaawansowanym etapie, że część zespołu zakończyła już swoje zadania i nie pracuje nad grą. Były scenarzysta Valve, Chet Faliszek, zauważył pewną nieścisłość w tych doniesieniach i postanowił je podważyć.

Half-Life 2
Half-Life 2

Half-Life 3 – były pracownik Valve ostro o ostatnich przeciekach o grze

Od wielu miesięcy w środowisku fanów i osób śledzących przecieki powraca temat powstania Half-Life 3. Dane z analiz plików oraz wypowiedzi informatorów sugerują, że projekt może być bliski ukończenia, choć wciąż nie ma oficjalnego potwierdzenia ze strony Valve. Naturalnym założeniem byłoby więc przekierowanie części pracowników do nowych produkcji. Zdaniem Faliszka rzeczywistość branży gier wygląda jednak zupełnie inaczej.

Na pewno mają rację, bo nie przypominam sobie sytuacji, żeby pod koniec projektu nie było wyłącznie relaksu. To przecież czas siedzenia nad jeziorem, wcześniejszych powrotów do domu i spędzania czasu z rodziną, ponieważ nigdy nie ma crunchu pod koniec prac nad grą – kpił Faliszek.

Były scenarzysta kontynuował swoją wypowiedź w podobnym tonie, jasno sugerując, że końcowa faza produkcji gier niemal zawsze wiąże się z ogromną presją i walką z czasem:

Nigdy nie ma pośpiechu, nigdy nie ma nerwowego poprawiania błędów ani prób upchnięcia całej zawartości na ostatnią chwilę. Nigdy nie słyszałem o grze, która została wydana po chaosie i nie potrzebowała łatki w dniu premiery albo nawet w dniu zero.

GramTV przedstawia:

Faliszek nie jest przypadkową osobą w tej dyskusji. Współtworzył serie Half-Life i Portal, a także był głównym scenarzystą pierwszego Left 4 Dead. Doskonale zna więc realia końcowych etapów produkcji i to, jak intensywna potrafi być praca tuż przed premierą.

Nie oznacza to jednak, że podobny scenariusz jest całkowicie niemożliwy. W 2020 roku projektant Half-Life Alyx, Greg Coomer, przyznał w wywiadzie, że choć długotrwały crunch nie jest standardem w Valve, w wyjątkowych sytuacjach niewielka część zespołu decyduje się na dłuższą pracę w ostatnich tygodniach produkcji, aby dopiąć kluczowe elementy projektu.

W praktyce może to oznaczać, że część deweloperów rzeczywiście ma już mniej obowiązków, podczas gdy inni wciąż walczą z poprawkami, optymalizacją i ostatnimi błędami. Czy to wystarczy, by przesunąć większą liczbę pracowników do nowych projektów, pozostaje niewiadomą.

Komentarze
1
dariuszp
Gramowicz
Dzisiaj 12:41

Inna sytuacja. Wtedy nie mieli jeszcze Steam a ich główny produkt to były gry. Chcesz wydać by wygenerować zyski bo masz ciągle wydatki.

Dzięki Steam ta presja znika. Także z argumentem się nie zgodzę. Spokojnie część zespołu może przejść do innych rzeczy.