Pomimo szeroko zakrojonej kampanii promocyjnej Wichrowych wzgórz otwarcie filmu w USA – 37,5 mln dolarów – trudno uznać za jednoznaczny sukces. Przy ogromnej skali działań marketingowych i ambicjach studia wynik ten przez część branży odbierany jest jako rozczarowanie, zwłaszcza że produkcji towarzyszyły bardzo mieszane recenzje. Ostatnio Margot Robbie, gwiazda filmu, odnosiła się do niezadowalających wyników filmu, sugerując, że woli tworzyć filmy dla widowni, a nie krytyków. Mówiąc widowni, pewnie miała też na myśli influencerów.
Wichrowe wzgórza były entuzjastycznie opiniowane przez influencerów
Według branżowych doniesień kampania przygotowana przez Warner Bros. miała być „jednym z największych marketingowych juggernautów w historii kina”. Kluczową rolę odegrali influencerzy – raport wskazuje, że niemal 2 tys. twórców internetowych otrzymało wynagrodzenie za publikowanie entuzjastycznych opinii o filmie. Już po pierwszym pokazie w mediach społecznościowych pojawiła się fala zachwytów, a jeden z komentujących nazwał produkcję wręcz „God-tier classic” (internetowy slang, wskazujący coś wybitnego). Dziś coraz częściej mówi się, że był to efekt starannie zaplanowanej strategii promocyjnej.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!