Kupione zachwyty? Wichrowe wzgórza i marketing, który miał sprzedać arcydzieło

Jakub Piwoński
2026/02/20 08:40
0
0

Tysiące opłaconych influencerów, entuzjastyczne pierwsze reakcje i kampania od Warner Bros., która miała zagłuszyć krytyków. Oto nowy model promocji filmowych widowisk.

Pomimo szeroko zakrojonej kampanii promocyjnej Wichrowych wzgórz otwarcie filmu w USA – 37,5 mln dolarów – trudno uznać za jednoznaczny sukces. Przy ogromnej skali działań marketingowych i ambicjach studia wynik ten przez część branży odbierany jest jako rozczarowanie, zwłaszcza że produkcji towarzyszyły bardzo mieszane recenzje. Ostatnio Margot Robbie, gwiazda filmu, odnosiła się do niezadowalających wyników filmu, sugerując, że woli tworzyć filmy dla widowni, a nie krytyków. Mówiąc widowni, pewnie miała też na myśli influencerów.

Wichrowe wzgórza
Wichrowe wzgórza

Wichrowe wzgórza były entuzjastycznie opiniowane przez influencerów

Według branżowych doniesień kampania przygotowana przez Warner Bros. miała być „jednym z największych marketingowych juggernautów w historii kina”. Kluczową rolę odegrali influencerzy – raport wskazuje, że niemal 2 tys. twórców internetowych otrzymało wynagrodzenie za publikowanie entuzjastycznych opinii o filmie. Już po pierwszym pokazie w mediach społecznościowych pojawiła się fala zachwytów, a jeden z komentujących nazwał produkcję wręcz „God-tier classic” (internetowy slang, wskazujący coś wybitnego). Dziś coraz częściej mówi się, że był to efekt starannie zaplanowanej strategii promocyjnej.

GramTV przedstawia:

Kontrowersje wzbudził także fakt, że na przedpremierowym seansie dominowali influencerzy, podczas gdy część krytyków nie miała możliwości zobaczyć filmu przed oficjalną premierą. Podobne działania studio stosowało wcześniej m.in. przy kampanii filmu Barbie, choć tam pozytywny odbiór krytyczny okazał się trwalszy.

Temat rosnącej roli influencerów w promocji kina podejmował już w 2023 roku dziennik The Guardian, pytając wprost: „Po co studiom krytycy, skoro influencerzy i tak pochwalą film?”. Coraz częściej pojawia się obawa, że marketing przebrany za opinię wypiera rzetelną debatę o kinie. W ten sposób widzowie otrzymują starannie wyreżyserowany przekaz promocyjny. Dajcie znać w komentarzu, czy także dostrzegacie w tym aspekcie pewną zmianę.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!