Krytykował decyzję o pracy z biura. Ubisoft miał nałożyć karę dyscyplinarną

Patrycja Pietrowska
2026/01/28 08:00
3
0

Pracownik Ubisoftu twierdzi, że został ukarany za komentarz o pracy z biura.

Jeden z wieloletnich pracowników Ubisoftu poinformował w mediach społecznościowych, że firma nałożyła na niego karę dyscyplinarną w postaci bezpłatnego zawieszenia. Sprawa dotyczy Davida Michaud-Crompa, który od ponad trzynastu lat jest związany z francuskim wydawcą. Według jego relacji decyzja została przekazana oficjalnie, a sankcja ma obowiązywać przez trzy dni.

Ubisoft
Ubisoft

Krytyka polityki biurowej kończy się konsekwencjami. Pracownik Ubisoftu mówi o bezpłatnym zawieszeniu

Jak przekazał zainteresowany we wpisie opublikowanym na LinkedInie, zawieszenie ma wejść w życie następnego dnia po otrzymaniu informacji od pracodawcy. Michaud-Cromp twierdzi, że powodem tej decyzji były jego publiczne wypowiedzi dotyczące nowej polityki powrotu do pracy z biura oraz zarzut naruszenia tzw. obowiązku lojalności wobec firmy. W jego ocenie reakcja Ubisoftu jest bezpośrednio związana z krytyką, jaką wyraził wobec ostatnich zmian organizacyjnych.

Więc… Ubisoft chce przywrócić pięć dni pracy w biurze… bo rzekomo „wierzy we współpracę”… ale dajmy spokój, nie jesteśmy kompletnie naiwni… doskonale wiemy, dlaczego chcecie wrócić do pięciu dni w biurze…

GramTV przedstawia:

Kilka dni wcześniej Ubisoft ogłosił wprowadzenie obowiązku pracy stacjonarnej przez pięć dni w tygodniu. Według ustaleń Insider Gaming decyzja ta spotkała się z bardzo negatywnym odbiorem wśród pracowników. Michaud-Cromp odniósł się do tego w swoim wpisie, podważając oficjalne argumenty firmy dotyczące potrzeby współpracy zespołowej i sugerując, że rzeczywiste motywy stojące za tą decyzją są inne, niż komunikowane publicznie.

Komentarze
3
dariuszp
Gramowicz
29/01/2026 02:38
Yarod napisał:

Ja osobiście wolę pracować z biura (no chyba ze firma dla której pracuje go nie ma albo jest w wuj daleko). Ale jak dla mnie moi ludzie moga pracować jak wolą i onl ktorej wolą (minus daily itp). Mają dowieźć w terminie i w jakości na jaką sie umówiliśmy. Reszta to szum informacyjny 

Zależy co robisz i z kim. Przykładowo czasem kolega mi pomaga przy tej mojej grze. To wręcz fantastyczne żeby wyjśc na miasto, usiąść w barze i zrobić brainstorming. 

Tak samo pracując dla jednej znanej firmy uwielbiałem ich miejsce pracy. Po prostu było tam wszystko.  Autentycznie miałem tam lepiej jak w domu. Kompletnie nie pilnowałem ile godzin siedzę. Też moja praca wymagała formalnych spotkań w garniturze więc zawsze miałem garniak i zmianę ubrania przy sobie. Więc bywało że nie wracałem do domu tylko spałem w biurze, tam brałem prysznic, przebierałem się i następnego dnia normalnie pracowałem. Miałem też prywatny laptop przy sobie dla prywaty. Też była siłownia. 

Ale np. dzisiaj pracuje na z ludźmi z innego miasta. Nawet jak pojadę do biura klienta to daje będę się łączył z nimi przez aplikacje. Dodatkowo fotel nie jest tak dobry jak mam w domu. Biurko też nie. Monitory też. Nic nie jest lepsze. Mam też temperaturę w domu taką jaką lubie. W biurze jest zawsze wysoka bo ludzie lubią 3-5 stopni więcej niż mam w domu. 

Więc jest zaro benefitów przebywania w biurze plus dochodzi czas przygotowania, dojazdu, zadbania o posoiłek w biurze. Nawet kawa jest tam gorsza. 

Jeżeli biuro nie ma żadnych pozytywów to tylko czynisz szkodę pracownikom by je wymagać. A jeżeli pracownicy Ci się opieprzają - biuro nic nie pomoże. W biurze nadal można udawać zajętego i mało co robić co często ludzie robią. Zresztą wiem po sobie. Jak jestem w biurze, co chwila ktoś mnie zaczepia, gada. Pójdzie sie na kawę, zaraz na miasto coś zjeść. Jak mam 2h pracy w skupienio to jest dobrze. W domu spokojnie robię 6+ godzin w pełnym skupieniu i przerywają mi formalne rzeczy klienta. 

Jest jeszcze jedna sytuacja gdzie biuro ma sens. Koleżanka zarabia tyle co nic. Plus mieszka z rodzicami w małym mieszkaniu. Praca z domu jest praktycznie niemożliwa o wyjście do pracy to dla niej relaks bo może się odizolować i wyciszyć. Bywają sytuacje życiowe gdzie biuro ma sens. 

Zresztą sam kiedyś miałem podobną sytuację że z uwagi na roboty za oknem kiepsko się pracowało z domu więc wynająłem miejsce w coworkingu. 

Yarod
Gramowicz
28/01/2026 21:23
dariuszp napisał:

Moj kolega ostatnio zmienił pracę z tego powodu. Przyszedł jakie bencwał i mówi że mają od teraz bez dyskusji pracować z biura.

Facet mógł spokojnie rano ogarnąć i zawieźć dzieci do żłobka. I normalnie wrócić i zaczynać pracę o 9:00. 

W domu ma wygodne biuro zorganizowane.

A cały jego zespół jest zdalnie w innych biurach i innych miastach. Więc nawet jakby pracował z biura to po prostu w paskudnym korporacyjnym biurze i tak będzie robił z nimi call.

Nie widział sensu pogardzać swoje warunki pracy, dokładać czas dojazdu, robić zamieszanie z dowożeniem dzieci do żłobka bo musieliby to jakoś inaczej robić żeby na 9:00 był w biurze.

Dodatkowo w umowie miał pracę zdalna. Więc to w zasadzie firma zrywała z nim umowę. Chcieli podpisać anex.

Nie podpisał więc wyszło to jako zwolnienie i musieli mu zapłacić odprawę.

Plus w nowej pracy zarabia więcej. Win win.

Finalnie firma się wycofała bo bardzo dużo ludzi złożyło wypowiedzenia albo po prostu nie podpisywali anexu jak byli z tej fali co miała pracę zdalna w umowie. Ale było już za późno bo jak znalazł lepiej płatną pracę gdzie szefostwo nie było oderwane od realiów firmy to postanowił iść.

Gdzie cała decyzja była głupia a pomysł zmyślony. Jeszcze rozumiem gdyby chcieli by zespoły jak są w tym samym mieście pracowały razem ale zmuszać kogoś do przyjazdu żeby i tak siedział na teams czy slack pokazuje że Twój szef to oderwany od rzeczywistości idiota.

Z drugiej strony rozumiem Ubisoft. Sam czasem wchodziłem w konflikt z szefostwem w takich sprawach w mojej karierze. Zawsze załatwiałem to po ludzku, w cztery oczy używając argumentów. Nie robiłem dramy online. 

Czasem ludzie powinni myśleć kiedy należy pisac na social mediach a kiedy nie.

Ja osobiście wolę pracować z biura (no chyba ze firma dla której pracuje go nie ma albo jest w wuj daleko). Ale jak dla mnie moi ludzie moga pracować jak wolą i onl ktorej wolą (minus daily itp). Mają dowieźć w terminie i w jakości na jaką sie umówiliśmy. Reszta to szum informacyjny 

dariuszp
Gramowicz
28/01/2026 10:28

Moj kolega ostatnio zmienił pracę z tego powodu. Przyszedł jakie bencwał i mówi że mają od teraz bez dyskusji pracować z biura.

Facet mógł spokojnie rano ogarnąć i zawieźć dzieci do żłobka. I normalnie wrócić i zaczynać pracę o 9:00. 

W domu ma wygodne biuro zorganizowane.

A cały jego zespół jest zdalnie w innych biurach i innych miastach. Więc nawet jakby pracował z biura to po prostu w paskudnym korporacyjnym biurze i tak będzie robił z nimi call.

Nie widział sensu pogardzać swoje warunki pracy, dokładać czas dojazdu, robić zamieszanie z dowożeniem dzieci do żłobka bo musieliby to jakoś inaczej robić żeby na 9:00 był w biurze.

Dodatkowo w umowie miał pracę zdalna. Więc to w zasadzie firma zrywała z nim umowę. Chcieli podpisać anex.

Nie podpisał więc wyszło to jako zwolnienie i musieli mu zapłacić odprawę.

Plus w nowej pracy zarabia więcej. Win win.

Finalnie firma się wycofała bo bardzo dużo ludzi złożyło wypowiedzenia albo po prostu nie podpisywali anexu jak byli z tej fali co miała pracę zdalna w umowie. Ale było już za późno bo jak znalazł lepiej płatną pracę gdzie szefostwo nie było oderwane od realiów firmy to postanowił iść.

Gdzie cała decyzja była głupia a pomysł zmyślony. Jeszcze rozumiem gdyby chcieli by zespoły jak są w tym samym mieście pracowały razem ale zmuszać kogoś do przyjazdu żeby i tak siedział na teams czy slack pokazuje że Twój szef to oderwany od rzeczywistości idiota.

Z drugiej strony rozumiem Ubisoft. Sam czasem wchodziłem w konflikt z szefostwem w takich sprawach w mojej karierze. Zawsze załatwiałem to po ludzku, w cztery oczy używając argumentów. Nie robiłem dramy online. 

Czasem ludzie powinni myśleć kiedy należy pisac na social mediach a kiedy nie.




Trwa Wczytywanie