Jeff Kaplan po latach ujawnił powody swojego odejścia z Blizzarda.
Jeff Kaplan przez lata był jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy Blizzard Entertainment i współtwórcą marki Overwatch. Dla wielu graczy stanowił symbol rozwoju gry oraz bezpośredni kontakt studia ze społecznością. Kaplan odszedł z Activision Blizzard w 2021 roku, lecz dopiero teraz zdecydował się szczegółowo opowiedzieć o powodach swojej decyzji.
Overwatch
Overwatch – Jeff Kaplan wyjaśnił powody swojego odejścia z Blizzarda w 2021 roku
W nowym wywiadzie udzielonym w podcaście Lexa Fridmana były reżyser gry przyznał, że sytuacja w studiu zaczęła się komplikować w momencie, gdy ogromne oczekiwania zaczęto wiązać z ligą e-sportową Overwatch League. Projekt uruchomiono w 2017 roku jako globalną ligę z zespołami reprezentującymi konkretne miasta. Pomysł miał przynieść ogromne zyski, jednak według Kaplana w pewnym momencie marketing i obietnice złożone inwestorom zaczęły wyprzedzać rzeczywistość.
Kaplan wspomina, że inwestorom prezentowano wizję sukcesu, który miał przyćmić nawet najpopularniejsze ligi sportowe:
Moment, w którym wszystko zaczęło się wymykać spod kontroli, nastąpił wtedy, gdy wokół Overwatch League pojawiło się ogromne podekscytowanie. Było go nawet zbyt dużo. Ligę przedstawiano potencjalnym właścicielom drużyn w sposób bardzo agresywny marketingowo. Podczas prezentacji można sprzedać każdą wizję i w pewnym sensie sprzedawano im most Brooklyński. Obiecywano, że Overwatch League będzie popularniejsze niż NFL.
Z czasem oczekiwania inwestorów zaczęły bezpośrednio wpływać na rozwój samej gry. Według Kaplana część zasobów deweloperskich została przekierowana na funkcje związane z transmisjami i ligą, zamiast na nową zawartość dla graczy.
W pewnym momencie wszystkie plany dotyczące rozwoju Overwatch po prostu przestają istnieć. Nie pracujesz nad nowymi wydarzeniami w świecie gry. Nie skupiasz się na Overwatch 2. W zasadzie tylko utrzymujesz projekt przy życiu.
Twórca wskazuje również, że w firmie coraz mocniej stawiano nacisk na szybkie zyski:
Nie wiem, jak powiedzieć to w sposób mniej oskarżycielski, ale zbyt duży nacisk położono na szybkim zarabianiu jak najwięcej pieniędzy. Wiele osób dało się w to wciągnąć.
Według Kaplana pierwotny model biznesowy ligi zakładał organizowanie licznych wydarzeń na żywo oraz sprzedaż biletów i gadżetów. W praktyce okazało się jednak, że globalna struktura zespołów sprawia ogromne trudności logistyczne.
Plan zakładał duże wydarzenia na żywo, sprzedaż biletów i ogromne przychody z gadżetów. Bardzo szybko wszyscy zrozumieli, że nie da się tego łatwo zorganizować, gdy jedna drużyna jest z Londynu, a druga z Szanghaju. System zaczął się rozpadać. Sprzedaż gadżetów była dobra, ale nigdy nie miała przynosić pieniędzy na poziomie ligi NFL.
W rezultacie inwestorzy zaczęli zwracać uwagę na ogromne przychody generowane przez samą grę:
Wtedy wszyscy wrócili do pytania: skoro Overwatch zarobiło pół miliarda dolarów w jednym roku dzięki samej grze, to co jeszcze możemy sprzedać i co możecie nam dać? Ta presja spadała na zespół deweloperski. Jednocześnie ciążyła na nas konieczność dostarczenia Overwatch 2. W efekcie traciliśmy zasoby potrzebne do tworzenia wydarzeń, nowych bohaterów i map.
GramTV przedstawia:
Kaplan przyznaje, że w pierwszych latach po premierze gry miał poczucie pełnej kontroli nad projektem:
W latach 2016 i 2017 czułem, że naprawdę kierujemy Overwatch razem z dyrektorem produktu Rayem Gresko. Gra odnosiła ogromny sukces, a gracze byli zadowoleni. Niestety Overwatch League, mimo dobrych intencji, ostatecznie stało się ciężarem.
Decydującym momentem w jego karierze okazało się jednak spotkanie z dyrektorem finansowym firmy:
To, co ostatecznie złamało mnie i zakończyło moją karierę w Blizzardzie, wydarzyło się podczas spotkania z CFO. Wezwał mnie do swojego biura i podał konkretną datę. Powiedział, że Overwatch musi w danym roku osiągnąć określony przychód, a potem każdego roku generować stałe wpływy. Następnie stwierdził, że jeśli tak się nie stanie, firma zwolni tysiąc osób i będzie to moja wina. To był największy policzek w mojej karierze. Cała sytuacja wydawała się kompletnie surrealistyczna.
Konkretnych kwot Kaplan nie ujawnił, ponieważ obowiązuje go umowa o poufności. Były twórca wspomina również, że podobne rozmowy o finansach zdarzały się wcześniej, często w kontekście sukcesów innych gier.
W takich spotkaniach często słyszysz argumenty w stylu: skoro przy Fortnite pracuje 1400 osób, to jeśli zatrudnimy tyle samo ludzi i zrobimy grę free-to-play, też zarobimy takie pieniądze, prawda?
Kaplan przyznaje, że przez lata był przekonany, iż pozostanie w Blizzardzie do końca kariery:
Naprawdę wierzyłem, że nigdy nie będę pracował w innym miejscu. Kochałem Blizzard i uważałem go za część siebie. Byłem przekonany, że kiedyś przejdę tam na emeryturę. Nigdy nie sądziłem, że nadejdzie moment, w którym odejdę.
Kaplan oficjalnie opuścił Activision Blizzard 20 kwietnia 2021 roku. Kilka lat później Overwatch League zakończyło działalność, a sama gra przeszła znaczące zmiany, w tym kontrowersyjny proces transformacji w Overwatch 2.W ostatnim czasie tytuł ponownie funkcjonuje po prostu pod nazwą Overwatch, choć jego rozwój wciąż budzi wiele dyskusji wśród fanów.
Lubię jak developerzy potwierdzają to co gracze wiedzieli od dawna. Oczywiście oni są objeci różnymi umowami więc nie mogą tego głośno mówić bo by dostali wilczy bilet w branży. Tym wywiadem być może sobie nawet zaszkodzi, ale pewnie ma wyrąbane.
Nie trzeba wiele w tym temacie dodawać - od dawna wiadomo że przejęcie przez Activision zabiło to studio. Wiązałem pewne nadzieje z wykupem przez MS ale w ciągu zaledwie paru lat MS stał się takim cyrkiem że chyba będzie jeszcze gorzej... widze pewne sygnały że są tam jeszcze ludzie w BLizzardzie którym zależy, ale oni nie odwrócą negatywnych kierunków w jakie ta firma poszła i brnie dalej...