Młodzi ludzie i smartfony oraz media społecznościowe. Temat ten coraz częściej podnoszony jest w publicznej debacie.
Problem dostrzegli również politycy. I przygotowują związane z tym przepisy, które już niedługo trafią przed obrady parlamentu.
Barbara NowackaFoto: Kancelaria Prezesa Rady Ministrów
Szkoły podstawowe bez smartfonów
Niedawno w stacji TOK FM gościła Barbara Nowacka, czyli obecna ministra edukacji. Jednym z tematów, który padł w rozmowie z polityczką Koalicji Obywatelskiej, była ustawa o zakazie korzystania ze smartfonów w szkołach. Już wcześniej swój projekt w tym temacie przygotowała jedna z partii koalicji rządzącej, Polska 2050. Nowacka odparła jednak, że zamiast niego do Sejmu trafić ma wspólny projekt rządowy. Ten zakłada niemal całkowity zakaz używania telefonów w podstawówkach. Niemal, bo wyszczególniono dwa wyjątki – jeden wynikający z decyzji samego nauczyciela, z drugi ze względów zdrowotnych.
Jutro na Radzie Ministrów zakaz używania smartfonów w szkołach zostanie przyjęty. Już w tej chwili w ponad 50% szkół podstawowych i ponadpodstawowych funkcjonuje zakaz używania smartfonów na zasadach wynegocjowanych przez społeczność szkolną. To, co my wprowadzamy, to zakaz używania smartfonów w szkołach podstawowych i będą od tego dwa wyjątki. Po pierwsze decyzja nauczyciela na potrzeby procesu dydaktycznego, a po drugie przyczyny zdrowotne ucznia lub uczennicy potwierdzone przez nauczyciela lub dyrektora szkoły. To jest też informacja dla nauczycieli, którzy mówili wprost – potrzebujemy takiej odgórnej regulacji. Smartfonów w szkołach podstawowych nie będzie można używać – zapewnia Nowacka.
Pozostaje pytanie, co dziać się będzie z telefonami uczniów w momencie, gdy przyjdą oni już do danej placówki. Polityczka przyznała, iż rząd nie ma zamiaru odgórnie narzucać w tej kwestii żadnych rozwiązań. Szczególnie, że w niektórych szkołach wspomniany zakaz już obowiązuje i tam udało się wypracować pewne zachowania.
Zależy, co postanowi szkoła. Dziś działają już wypracowane mechanizmy. Narzucenie przepisów z Warszawy szkołą, które dobrze już działają w systemie bez telefonów – a powtarzam, to jest ponad 50% szkół – byłoby wywracaniem im ich dobrych praktyk i nawyków. Niektórzy zostawiają w już przygotowanych szafkach albo na lekcji odkładają w przygotowanej szafce w pomieszczeniu. To już jest decyzja szkoły, w jaki sposób zabezpieczy – podsumowała ministra.
Warto w tym miejscu zauważyć, że ustawa rządowa swoją mocą ma objąć jedynie szkoły podstawowe. Szkoły ponadpodstawowe zostaną natomiast z tych przepisów wyjęte. I nie jest to żadne przeoczenie, a celowe działanie, bo, jak przyznała członkini Koalicji Obywatelskiej, takie coś byłoby trudniejsze z prawnego punktu widzenia, bo wiele osób uczęszczających do liceów, techników czy szkół zawodowych jest już dorosłe.
Przypominam, że tam często też mamy do czynienia z dorosłymi ludźmi. 18-latkowie są w klasach czwartych i w klasach piątych. [...] Tam są już dorośli ludzie, więc odebrać odebrać dorosłemu człowiekowi telefon byłoby to zgodnie z prawem trudne. Natomiast w ramach umów społecznych to oczywiście funkcjonuje i spotkałam też szkoły ponadpodstawowe, które takie decyzje podjęły.
GramTV przedstawia:
Niemniej do wprowadzenia prawnych zapisów jeszcze daleka droga. Projekt koalicyjnego rządu trafi najpierw do Sejmu, gdzie przejdzie przez kilka czytań. Następnie Senat, gdzie w razie wprowadzenia poprawek lub odrzucenia projektu ustawa wróci do Sejmu. Zwieńczeniem procesu będzie przekazanie propozycji do Prezydenta, który będzie mógł ją podpisać lub odrzucić. Niemniej w związku z napiętymi relacjami na linii rząd-głowa państwa trudno na ten moment przewidzieć, jaki będzie dalszy los rządowego projektu.
To jest projekt, który jest bardzo oczekiwany i przez rodziców, i przez nauczycieli. I dla zdrowia uczniów. Nie wyobrażam sobie, żeby Prezydent postąpił wbrew woli ponad 80% społeczeństwa, które mówi “Tak, potrzebujemy takich zdecydowanych działań. Potrzebujemy zakazu używania telefonów chociażby w szkołach”. To jest oczywiście tylko pierwsze z działań w ramach takiego pakietu dbania o zdrowie psychiczne i higienę cyfrową młodych ludzi, bo widzimy w jakim są kryzysie. Kryzys zdrowia psychicznego w dużej części wynika z uzależnień od smartfonów.
Przypomnijmy, że to nie wszystkie kroki podejmowane na szczeblu politycznym. Wszak Krzysztof Gawkowski, minister cyfryzacji, już kilka tygodni temu zapowiadał prace nad projektem związanym z ograniczeniem dostępu do mediów społecznościowych dla osób poniżej 16. roku życia. Podobne działania prowadzone są również na szczeblu Unii Europejskiej.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!