Europa chce "oddać dzieciństwo dzieciom". Nadchodzą zmiany dla social mediów

Maciej Petryszyn
2026/05/22 13:45
2
1

Potrzeba regulacji dostępu młodych osób do internetu to temat, który powraca regularnie. I powrócił również i tym razem.

Kwestia ta została poruszona na szczycie Unii Europejskiej w Kopenhadze. Padła przy tym zapowiedź prac prawnych na tym polu.

Ursula von der Leyen
Ursula von der Leyen
Foto: Parlament Europejski (licencja CC-BY-4.0)

Unia Europejska pracuje nad ograniczeniem dostępu do mediów społecznościowych

Głos zabrała sama Ursula von der Leyen, czyli obecna przewodnicząca Komisji Europejskiej. Swoje przemówienie zaczęła ona od wspomnienia o możliwościach i zaletach trwającej rewolucji technologicznej. Jednocześnie jednak sporo miejsca poświęciła zagrożeniom, szczególnie niebezpiecznym jeżeli chodzi o najmłodszych, dopiero budujących swoją tożsamość i odporność. Jak stwierdziła niemiecka polityczka, efektami tego są m.in. depresja, stany lękowe, grooming, a nawet samobójstwo. Co więcej, jak zauważyła, postęp sztucznej inteligencji tylko zwiększa skalę i liczbę potencjalnych zagrożeń.

von der Leyen przyznała przy tym, że część zagrożeń to nie dzieło przypadków, a celowych działań biznesowych:

Te zagrożenia to rzeczywistość cyfrowego świata. I powiem to bardzo jasno: nie są one przypadkowe. Są one wynikiem modeli biznesowych, które traktują uwagę naszych dzieci jak towar. Im więcej uwagi, tym większy zysk. Duńska organizacja praw dziecka odkryła, że niemal połowa treści, które dzieci widzą w mediach społecznościowych, to reklamy. Młodzi mężczyźni uzależniają się od gier, które są zaprojektowane tak, aby manipulować nimi i skłaniać do wydawania coraz większych pieniędzy. Młode kobiety stają się celem reklam produktów kosmetycznych w ułamku sekundy po tym, jak usuną znacznik ze swojego zdjęcia. To są celowe wybory dostawców technologii – wybory dokonywane po to, by mogli zarabiać na wrażliwości dzieci, spieniężać ich strach i momenty zwątpienia w siebie. Nie bez powodu niektórzy nazywają to “największym hakiem na ludzki mózg w historii”.

Chodzi więc o coś więcej niż tylko techniczne kwestie korzystania z mediów. Chodzi o samo dzieciństwo, o to, czym są dla nas dzieci. Dzieci nie są towarem i żadna firma technologiczna na świecie nie powinna mieć prawa traktować ich w ten sposób. Dzieci to dzieci – z ich marzeniami, ciekawością, otwartością i zaufaniem.

Członkini Europejskiej Partii Ludowej nie ma przy tym wątpliwości, że nie trzeba akceptować takiego stanu rzeczy. Jej zdaniem Europa ma odpowiednią siłę, by zadziałać w tej kwestii, temperując również zapędy cyfrowych gigantów, jak Meta, X czy TikTok. Potężnym narzędziem ma być tutaj Digital Services Act, wspierany przez Digital Markets Act. Jak przyznała, sprawy związane z Apple i Metą udało się już europejskim oficjelom zamknąć, podczas gdy dochodzenie związane z Googlem wciąż się toczy. Według 67-latki to dowód na to, że pomimo trudności Unia Europejska działała i zamierza nadal działać, by uczynić internet miejscem bardziej bezpiecznym. W tym celu rozważone ma być też opóźnienie dostępu do mediów społecznościowych w przypadku nieletnich.

GramTV przedstawia:

Przewodnicząca Komisji Europejskiej zabrała przy tym głos na temat prawnych regulacji tego aspektu i potrzebie ich wprowadzenia:

W zależności od wyników, moglibyśmy przedstawić wniosek ustawodawczy latem tego roku. Jesteśmy świadkami błyskawicznego tempa, w jakim rozwija się technologia – i tego, jak przenika ona każdy zakątek dzieciństwa i dorastania. Dyskusji o minimalnym wieku uprawniającym do korzystania z mediów społecznościowych nie da się już ignorować – jak wszyscy na tej sali wiecie. Prawie wszystkie państwa członkowskie UE wzywają do oceny potrzeby wprowadzenia takiego rozwiązania. W tej chwili Dania chce je wprowadzić, podobnie jak dziewięć innych państw członkowskich. Parlament Europejski doszedł do tego samego wniosku. Pytanie nie brzmi, czy młodzi ludzie powinni mieć dostęp do mediów społecznościowych, pytanie brzmi, czy media społecznościowe powinny mieć dostęp do młodych ludzi. Dzieciństwo i wczesna adolescencja to lata formacyjne i uważam, że powinniśmy dać naszym dzieciom więcej czasu na nabranie odporności w tej wrażliwej fazie. Czas na zabawę z prawdziwymi przyjaciółmi, a nie na uganianie się za obserwującymi. Czas na boisku piłkarskim lub na grę w zespole muzycznym. Czas na rozwijanie własnych pomysłów, a nie na bycie prowadzonym przez algorytm. Czas na naukę różnicy między rzeczywistością a fałszem. Oddajmy więc dzieciństwo dzieciom. Dzieciństwo pełne swobody do eksperymentowania, bo o to właśnie w nim chodzi. To właśnie pozwala dzieciom dojrzewać, uczyć się, jak radzić sobie z presją, poruszać się w dynamice społecznej i budować pewność siebie. Pomóżmy też rodzicom przejść przez ten trudny etap rozwoju. Jestem pewna, że wielu z Was na tej sali prowadziło te same rozmowy o tym, ile czasu w mediach społecznościowych to za dużo, o równowadze między chronieniem naszych dzieci w sieci a niekluczeniem ich ze świata ich rówieśników. Odpowiedzialność spoczywająca na rodzicach już teraz jest tak wielka, zdejmijmy więc ten dodatkowy ciężar z ich barków.

Prekursorem tego typu działań na świecie była Australia, gdzie od kilku miesięcy media społecznościowe dostępne są jedynie dla osób powyżej 16. roku życia. Jak się jednak okazuje, część platform, zamiast respektować te przepisy, zachęca użytkowników do ich obchodzenia. Jak się jednak okazuje, w UE opracowano już aplikację do weryfikacji wieku, która ma być dostępna już wkrótce. Przy tym ma spełniać najwyższe standardy prywatności, działać na każdym urządzeniu i być w pełni oparta na open source. Co więcej, do lata rzeczona aplikacja zostanie wdrożona w Danii. Docelowo ma ona zostać zintegrowana z cyfrowymi portfelami państw członkowskich

Nie oznacza to jednak, że cyfrowi giganci będą mogli spać spokojnie w poczuciu braku odpowiedzialności:

W Europie ten, kto rozwija produkt, odpowiada za jego bezpieczeństwo. Producenci samochodów muszą dbać o to, by ich pojazdy były bezpieczne. Nie oczekujemy od dzieci, że same zaprojektują pasy bezpieczeństwa. Nie oczekujemy od rodziców, że będą montować poduszki powietrzne w domu. To samo musi dotyczyć mediów społecznościowych. Dostawcy technologii są odpowiedzialni za bezpieczeństwo swoich produktów i ich bezpieczne użytkowanie. To europejska zasada, która stanowi podstawę Aktu o usługach cyfrowych. Wysokie standardy prywatności, bezpieczeństwa i ochrony małoletnich są obowiązkowe. Istnieją też przepisy przeciwko uzależniającym modelom, szkodliwym treściom i niechcianym kontaktom. To jest “bezpieczeństwo na etapie projektowania”, a zabezpieczenia te powinny być wzmacniane i rozszerzane. Dlatego uczyniliśmy prawa dziecka priorytetem w naszych zasadach dotyczących rozwoju i wykorzystania AI. Jeszcze w tym roku, poprzez Digital Fairness Act, uderzymy w uzależniające i szkodliwe praktyki projektowe – chwytanie uwagi, skomplikowane umowy, pułapki subskrypcyjne i tak dalej. W Europie bezpieczeństwo musi być obecne od samego początku, a nie dodawane jako spóźniona refleksja.

W naszym kraju również temat jest obecny. O ograniczeniu dostępności social mediów w przypadku nieletnich wypowiadali się już przedstawiciele Ministerstwa Edukacji Narodowej i Ministerstwa Cyfryzacji.

Komentarze
2
NOWAHUTANACZASIE
Gramowicz
Dzisiaj 20:46
JakiśNick napisał:

Nie ma to jak światłe idee używać by zasłonić fakt wymagania dowodu osobistego i zeskanowania twarzy do korzystania z aplikacji :)

Bo to jest nic innego tylko kolejnie narzędzie kontroli, dzieci to jest świetna wymówka. 

Analogicznie jest z graniem kartą pod tytułem ''ustawy o przeciwdziałaniu praniu pięniedzy i terroryzmowi''  którą to wykorzystują do jeszcze większego wyciągania pieniędzy  od ludzi vide na przykład raportowanie Twoich przychodów z giełd krypto do organów podatkowych poszczególnych krajów EU,  i jeszcze parę innych. Te ciapy od zakrętek przy butelkach (i zadłużania krajów przez tzw ''dotacje'') po prostu chcą część twoich pieniędzy haha;) I oni nie chcą od ciebie 4 czy 5%, nie, nie ,  tylko 19%  im płać.

 Przykłady tego jak dymają ludzi można właściwie mnożyć, finalnie to  rzeźbią nas  na wszystkich głównych życiowych płaszczyznach. 

JakiśNick
Gramowicz
Dzisiaj 17:03

Nie ma to jak światłe idee używać by zasłonić fakt wymagania dowodu osobistego i zeskanowania twarzy do korzystania z aplikacji :)