Na początku tego roku nowym burmistrzem Nowego Jorku został Zohran Mamdani. Który najwyraźniej jest fanem gier komputerowych.
Zaledwie 31-letni polityk Partii Demokratycznej udzielił ostatnio ciekawej wypowiedzi. W tej zaś odwołał się do słynnej serii zręcznościowych wyścigów.
Mario Kart elementem politycznych tłumaczeń
Obecnie Mamdani prowadzi kampanię związaną z Child Care Action Fund, czyli funduszem, którego celem jest wsparcie budowy infrastruktury dla powszechnej i bezpłatnej opieki nad dziećmi w całym Nowym Jorku. W związku z tym burmistrz stara się przekonać mieszkańców Wielkiego Jabłka, by dobrowolnie wpłacali swoje środki na rzecz inicjatywy. W tym celu udało się już zgromadzić nawet 3,5 miliona dolarów, aczkolwiek to jedynie kropla w morzu potrzeb. By osiągnąć założony przez miejskie władze cel, potrzeba kolejnych 16,5 milionów dolarów, co w sumie przełożyłoby się na kwotę 20 milionów dolarów.
W związku z zapotrzebowaniem na dodatkowe fundusze Mamdani wspominał niedawno o kwestii podniesienia podatków dla najbogatszych mieszkańców Nowego Jorku. Jednocześnie włodarz NY ma nadzieję, iż uda się załatwić kwestię funduszu bez konieczności uciekania się do takich ruchów i wyłącznie dzięki szczerym chęciom darczyńców, skłonnych oddać się filantropii. A skoro o filantropii mowa, burmistrz postanowił wytłumaczyć ją w zaskakujący sposób. Podczas jednej z konferencji prasowych opowiedział o niej bowiem na przykładzie… gry Martio Kart.
Lubię myśleć o tym w ten sposób: rząd prowadzi wyścigówkę, a filantropia jest po to, by dać jej doładowanie tuż przed linią mety. Albo, jeśli jesteście fanami Mario Kart: rząd to Yoshi, a filantropia to złoty grzybek – ta przewaga, której potrzebujemy, by pokonać Bowsera na Rainbow Road. Idąc jeszcze dalej w tę metaforę: Bowserem w tym scenariuszu jest korporacyjna chciwość – podsumował Mamdani.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.