Telefony znikną z podstawówek i przedszkoli. Sejm przegłosował duże zmiany

Maciej Petryszyn
2026/07/03 18:00
1
0

Miesiąc temu ministra edukacji zapowiadała dalsze działania związane z zakazem telefonów w szkołach. Ostatecznie projekt udało się uchwalić.

To oznacza, że od nowego roku szkolnego wdrożone zostaną poważne zmiany. Oczywiście, jeżeli po drodze nie trafi się veto.

Zakaz telefonów komórkowych w szkołach podstawowych
Zakaz telefonów komórkowych w szkołach podstawowych
Grafika wygenerowana przez AI

Telefony mają zniknąć ze szkół i przedszkoli

Nowe przepisy mówią o niemal bezwzględnym zakazie używania telefonów na terenie szkół podstawowych oraz, co zostało dodane w toku prac legislacyjnych, przedszkoli. Co istotne, tyczy się to nie tylko czasu zajęć, ale i przerw. Istnieć będą jednak pewne wyjątki, jak np. względny zdrowotne. Dodatkowo nowe przepisy obejmować będą jedynie uczniów – w przypadku nauczycieli oraz pracowników placówek wszystko zostaje po staremu. Nic nie zmieni się także w kwestii szkół ponadpodstawowych, o czym Ministerstwo Edukacji mówiło już dawno. Wszystko dlatego, że w tej ostatniej grupie znajdują się już ludzie dorośli, przez co implementacja takich zakazów byłaby trudniejsza.

Jeżeli chodzi o sam rządowy projekt ustawy, to głosowano nad nim podczas piątkowego posiedzenia Sejmu. Ostatecznie z 460 posłów na głosowaniu stawiło się 430. Z tego grona ustawę poparło 420 osób. Dodatkowo 6 było przeciw (wszyscy reprezentujący barwy Konfederacji), a 4 deputowanych się wstrzymało – 1 z Prawa i Sprawiedliwości oraz 4 z Konfederacji Korony Polskiej. Można zatem mówić tutaj niemal o jednomyślności parlamentarzystów w tej sprawie.

GramTV przedstawia:

Tak o projekcie z mównicy sejmowej mówiła Barbara Nowacka, ministra edukacji:

Ta ustawa to tylko element szerszego działania. To zakaz używania telefonów komórkowych w szkołach podstawowych na lekcjach i na przerwach. Przyjęliśmy też poprawkę prawej strony, przyjęliśmy poprawkę opozycji rozszerzającą zakaz na przedszkola. Bardzo cieszę się, że w sposób bardzo konsensualny wypracowujemy polityki na rzecz dobra dzieci i młodzieży. Kolejnym krokiem jest praca z panem premierem Krzysztofem Gawkowskim nad ograniczeniem dostępu dzieci i młodzieży do mediów społecznościowych. Bo mądre państwo to państwo silne w obronie najsłabszych. Mądre państwo to to, które potrafi reagować, które staje po stronie bezpieczeństwa i zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży. Będziemy przeciwdziałać kryzysowi, w jakim jest młode pokolenie mocno i skutecznie. I wszystkich zachęcam do współpracy w tym obszarze.

Teraz przegłosowana przez Sejm ustawa trafi na biurko prezydenta Karola Nawrockiego. Ten będzie miał około 3 tygodni, by ją podpisać, zawetować lub skierować do Trybunału Konstytucyjnego. Jeżeli zaś chodzi o wspólne działania Nowackiej z Krzysztofem Gawkowskim, ministrem cyfryzacji, te tyczyć się mają zakazu korzystania z mediów społecznościowych dla osób nieletnich. Nie wiadomo jednak, w jaki sposób ustawodawca chciałby weryfikować wiek poszczególnych użytkowników.

Komentarze
1
dariuszp
Gramowicz
Dzisiaj 18:18

Raz coś się wydarzy i dzieciak nie będzie mógł zadzwonić po pomoc bo idioci odebrali telefon i tych ludzi będzie trzeba roznieść na widłach. 

Jestem z pokolenia kiedy komórki stały się na tyle popularne że niektóre dzieciaki już je miały a na studiach mieliśmy je wszyscy. 

Jakoś nie było problemu. Czemu? Bo kutwa byliśmy nauczeni kiedy się korzysta z telefonu. Podczas zajęć telefon miał być wyciszony i w kieszeni lub w plecaku. Nie mógł być na biurku, nie mogłeś sobie zerkać co jakiś czas itp. Prosta zasada. Jesteś na lekcji, skup się na lekcji.

Rodzice wiedzieli by bez powodu nie dzwonić w trakcie zajęć. Jak dzwonili to chodziło o coś poważnego. Po prostu wychodziłeś z klasy odebrać telefon.

I jakoś wszyscy żyli.

Więc pytanie czy młodsze pokolenie rodziców takie głupie czy nauczyciele tacy głupi żeby odbierać komukolwiek telefon siłą?