Koniec dominacji Avatara. Inny film science fiction stanął na czele

Radosław Krajewski
2026/01/25 19:15
0
0

Po pięciu tygodniach Avatar: Ogień i popiół musiał uznać wyższość innej dużej premierze.

Nowy weekend w amerykańskich kinach przyniósł zmianę na szczycie box office, choć w tym przypadku trudno mówić o prawdziwym triumfie. Thriller science fiction 90 minut do wolności z Chrisem Prattem zadebiutował w Ameryce z wynikiem zaledwie 11,2 mln dolarów i tym samym zakończył pięciotygodniowe panowanie Avatara: Ogień i popiół. Osiągnięcie to należy jednak rozpatrywać w szerszym kontekście, ponieważ cały rynek kinowy znalazł się pod silnym wpływem ekstremalnych warunków pogodowych.

90 minut do wolności
90 minut do wolności

90 minut do wolności – film pokonał Avatara: Ogień i popiół w amerykańskim box office

Potężna zimowa burza objęła znaczną część Stanów Zjednoczonych. Ostrzeżenia przed mrozami, silnym wiatrem i zamieciami śnieżnymi wydano w kilkudziesięciu stanach, od południa po północny wschód kraju. Skutkiem były liczne zamknięcia kin oraz znaczący spadek frekwencji. Łączne wpływy ze sprzedaży biletów wyniosły około 60 mln dolarów, co czyni ten weekend najsłabszym w całym roku i oznacza spadek w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku.

W takich realiach start 90 minut do wolności można uznać za umiarkowanie udany. Film pierwotnie prognozowano na około 12 mln dolarów otwarcia, jednak wraz z rozwojem pogodowego chaosu oczekiwania zostały nieznacznie obniżone. Znacznie gorzej produkcja poradziła sobie poza Ameryką, gdzie zebrała 11,6 mln dolarów z 80 rynków, co daje globalny wynik otwarcia na poziomie 22,8 mln. Brak wpływu złej pogody na zagraniczne seanse tylko uwypuklił słabsze zainteresowanie widzów.

Równie niepokojące dla producentów są reakcje publiczności i krytyków. 90 minut do wolności otrzymało ocenę B- w badaniach CinemaScore, a recenzje okazały się wyjątkowo surowe, co potwierdza bardzo niski wynik w serwisach agregujących opinie. Przy budżecie produkcyjnym wynoszącym 60 mln dolarów, do którego należy doliczyć koszty kampanii marketingowej, taki wynik może znacząco skrócić kinową żywotność filmu.

GramTV przedstawia:

Spadek Avatara: Ogień i popiół na drugie miejsce nie zmienia faktu, że film Jamesa Camerona pozostaje jednym z największych hitów ostatnich miesięcy. Produkcja dorzuciła do swojego konta kolejne 7 mln dolarów i po sześciu weekendach wyświetlania może pochwalić się 378 mln dolarów wpływów w Ameryce oraz 1,378 mld dolarów na całym świecie. To wynik imponujący, choć wyraźnie niższy od rekordów ustanowionych przez poprzednie odsłony serii, które przez dłuższy czas dominowały w kinach i kończyły swoją drogę z jeszcze wyższymi globalnymi rezultatami.

Trzecie miejsce bez większych problemów utrzymał Zwierzogród 2. Animowana kontynuacja, mimo dziewiątego weekendu obecności na ekranach, wciąż przyciąga widzów i dodała kolejne 5,7 mln dolarów. Łącznie film przekroczył już 1,7 mld dolarów na świecie, co umacnia jego pozycję jako najbardziej dochodowej animacji w historii Hollywood.

W cieniu największych produkcji znalazły się pozostałe nowości. Powrót do Silent Hill wystartowało dopiero na siódmej pozycji z wynikiem 3,2 miliona dolarów, wyraźnie poniżej wyników osiąganych przez wcześniejsze filmy z tej serii (kolejno 20 mln i 8 mln dolarów). Choć otwarcie można uznać za rozczarowujące, dystrybutorzy zwracają uwagę na bardzo niski budżet, wynoszący 23 mln dolarów oraz lojalność fanów marki, licząc na długofalowe zyski w dystrybucji cyfrowej i domowej.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!