Netflix podjął decyzję. Kontynuacja hitu kina akcji jednak powstanie

Jakub Piwoński
2026/03/11 18:10
0
0

To jedna z czołowych marek Netflix. Ta decyzja nie może nikogo dziwić.

Netflix ponownie stawia na swój hit sensacyjny – marka Tyler Rake otrzyma zielone światło na trzeci film. Decyzja ta potwierdza, że platforma zamierza rozwijać swoje czołowe produkcje, które przyciągnęły miliony widzów na całym świecie. Choć po premierze drugiej części widownia czekała na jakiekolwiek informacje o kontynuacji, teraz cisza została przerwana, a powrót niezniszczalnego najemnika Chrisa Hemswortha jest oficjalny.

Tyler Rake
Tyler Rake

Powstanie Tyler Rake 3

Jak donosi serwis World of Reel, zdjęcia do filmu rozpoczną się w czerwcu, a plan przewidziano w Australii. Ponownie za kamerą stanie Sam Hargrave – były kaskader i reżyser poprzednich dwóch odsłon, który znakomicie łączy dynamiczną akcję z widowiskowym montażem. Chris Hemsworth powróci w roli Tylera Rake’a, bohatera, który od pierwszego filmu stał się symbolem kina sensacyjnego Netflixa. Na razie nie podano daty premiery, ale spekuluje się, że trzecia część trafi na platformę w przyszłym roku.

GramTV przedstawia:

W ostatnich latach Hemsworth nie próżnował. Można go było zobaczyć w thrillerze Pajęcza Głowa, wyprodukowanym specjalnie dla Netflixa, oraz w Furiosie, czyli prequelu kultowego Mad Maksa: Na drodze gniewu. Aktor użyczył również głosu bohaterom w animowanym Transformers: Początek, a jego filmografię zamyka kryminał Crime 101. W planach ma m.in. widowisko Avengers: Doomsday, w którym powróci do roli Thora, utrzymując swoją pozycję w blockbusterowym kinie.

Powrót Hemswortha do Tylera Rake’a jest kolejnym sygnałem, że Netflix zamierza inwestować w swoje najbardziej rozpoznawalne marki. Tyler Rake: Ocalenie z 2020 roku stał się jednym z największych hitów pandemicznych platformy, łącząc intensywną akcję z charakterystycznym, realistycznym stylem realizacji. Widzowie mogą więc spodziewać się kontynuacji historii pełnej napięcia, spektakularnych scen walki i bohatera, który – jak za każdym razem – nie zna słowa „odpuszczam”.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!