Serial Akolita od Disney+ wzbudził ogromne emocje jeszcze przed premierą w 2024 roku. Produkcja osadzona w realiach Gwiezdnych wojen podzieliła fanów, a w pierwszych dniach po debiucie w sieci pojawiła się fala negatywnych ocen.
Akolita
Akolita – w drugim sezonie Yoda miał zatuszować zbrodnie Qimira
Serial podejmował ryzykowne decyzje fabularne związane z kanonem Gwiezdnych wojen, co w przypadku tak kultowej marki niemal zawsze prowadzi do burzliwych dyskusji. Anulowanie produkcji po pierwszym sezonie nie było więc dla wielu osób dużym zaskoczeniem. Decyzja ta oznacza jednak, że liczne wątki fabularne pozostaną bez oficjalnego zakończenia.
Fani liczyli, że część historii zostanie rozwinięta w innych mediach, na przykład w komiksach lub powieściach. Obecnie jednak nic nie wskazuje na to, by Lucasfilm planował kontynuowanie tych wątków w ramach projektu związanego z erą Wielkiej Republiki.
Światło na niektóre z niewyjaśnionych elementów rzuciła showrunnerka serialu, Leslye Headland, która w nowym wywiadzie odniosła się do jednego z najbardziej dyskutowanych cameo w pierwszym sezonie. Chodzi o niespodziewane pojawienie się Ki-Adi-Mundi, znanego fanom przede wszystkim z filmu Gwiezdne wojny: Część I – Mroczne widmo. Część widzów twierdziła, że jego obecność w serialu przeczy ustalonemu kanonowi, ponieważ Jedi tej rasy nie powinien żyć w okresie, w którym toczy się akcja serialu.
Zapytałam o to Pabla Hidalgo. Nie pamiętam dokładnie, co mówił o dacie urodzenia czy długości życia tej postaci, ale Pablo uznał, że to w porządku. Wiele osób czytało scenariusz.
W tej scenie pada zdanie: „Powinniśmy powiadomić Wysoką Radę”. On sam to mówi, więc można założyć, że nie jest jeszcze członkiem Rady Jedi. Pablo powiedział, że jeśli nie jest w Radzie, to można go wykorzystać w historii.
Headland zdradziła również kilka szczegółów dotyczących tajemniczego antagonisty znanego jako Qimir, określanego także mianem The Stranger. Według twórczyni nie był on prawdziwym Sithem. Blizny na jego plecach mają natomiast pochodzić od świetlnego bicza należącego do Vernestra Rwoh, co sugeruje brutalne zakończenie relacji mistrzyni i ucznia.
GramTV przedstawia:
Showrunnerka potwierdziła także, że Matka Koril wciąż żyje. Jednocześnie zasugerowała, że pochodzenie bliźniaczek Osha i Mae mogło zostać powiązane z tajemniczymi narodzinami Anakina Skywalkera. Według tej koncepcji eksperymenty prowadzone przez Dartha Plagueisa na dziewczynkach mogły ostatecznie doprowadzić do przekazania tej wiedzy Palpatine’owi, który według wielu interpretacji wykorzystał Moc, aby doprowadzić do narodzin przyszłego Wybrańca.
Największe kontrowersje mogły jednak pojawić się w potencjalnym drugim sezonie serialu. W finale pierwszej serii ujawniono bardziej mroczną naturę Vernestry Rwoh, która w jednej ze scen spotyka się z legendarnym mistrzem Jedi Yodą.
Według Headland w drugim sezonie Yoda miał pomóc jej zatuszować zbrodnie Qimira, które ostatecznie zostały przypisane postaci Sol:
Zdecydowanie tak. Tak właśnie miało się wydarzyć. I proszę, nie atakujcie mnie w komentarzach, bo Yoda robił już podobne rzeczy w Wojnach klonów. Naprawdę nie chcę znowu słuchać tych argumentów.
Choć twórczyni przekonuje, że takie rozwiązanie miało precedens w kanonie, fani raczej nie zareagowaliby spokojnie na tak kontrowersyjny wątek w serialu. Wygląda więc na to, że Disney podjął dobrą decyzję, aby nie kontynuować tej produkcji w drugim sezonie.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!