Historia Colina McInerneya, byłego testera Fallouta 4, stała się hitem sieci i ciekawym głosem w dyskusji o roli sztucznej inteligencji w gamedevie. McInerney, który dziś prowadzi własne studio Pedalboard Games, opowiedział dlaczego ludzka kreatywność — nawet ta objawiająca się w sposób „zawodowo głupi” — jest nie do podrobienia przez algorytmy.
Fallout 4 – nietypowa sytuacja przy testowaniu
McInerney nie szukał błędów chodząc spokojnie po mapie. Zamiast tego postanowił sprawdzić wytrzymałość pamięci RAM konsoli Xbox One, doprowadzając ją do absolutnych granic możliwości. Za pomocą komend dodał sobie miliard punktów doświadczenia, osiągając postać na poziomie ok. 247. Zmodyfikował unikalną wyrzutnię rakiet atomowych tak, aby wystrzeliwała 10 pocisków naraz zamiast standardowych dwóch. Na efekt nie trzeba było długo czekać – biegając po Pustkowiu i bombardując wszystko, co się rusza, w ciągu zaledwie jednego poranka „wyłapał” 4 krytyczne błędy, których tradycyjne testy mogłyby nigdy nie wykryć.