Hollywood boi się tego bardziej niż klapy w kinach. Joker 2 wszystko zmienił

Jakub Piwoński
2026/05/11 18:10
0
0

Cała krytyka filmu zaczęła się od festiwali filmowych.

Jeszcze kilka lat temu Cannes czy Wenecja były dla Hollywood powodem do dumy. Wielkie studia chętnie pokazywały tam swoje najważniejsze filmy, licząc na zachwyt krytyków i rozgłos przed premierą. Dziś sytuacja wygląda jednak zupełnie inaczej. Coraz więcej dużych produkcji omija festiwale szerokim łukiem. A według części osób z branży jednym z powodów ma być spektakularna porażka Jokera: Folie à Deux.

Joker 2
Joker 2

Przez porażkę Jokera 2 studia boją się festiwali filmowych

Tricia Tuttle, szefowa festiwalu filmowego w Berlinie, uważa, że studia zaczęły bać się sytuacji, w której negatywne recenzje pojawią się na długo przed premierą filmu w kinach. W erze internetu i mediów społecznościowych pierwsze opinie rozchodzą się błyskawicznie — i potrafią przykleić produkcji łatkę klapy jeszcze przed wejściem do regularnej dystrybucji. Właśnie to miało spotkać Joker 2.

Jak pamiętamy, film został bardzo chłodno przyjęty podczas festiwalu w Wenecji, a internet niemal natychmiast zalała fala krytycznych komentarzy. Potem było już tylko gorzej, sytuacja eskalowała. Widzowie zaczęli się od produkcji coraz bardziej dystansować, wiedząc o tym, że np. musicalowa forma filmu ewidentnie nie działa. W ten sposób kontynuacja wielkiego hitu z 2019 roku okazała się finansowym rozczarowaniem.

GramTV przedstawia:

Pierwszy Joker zarobił ponad miliard dolarów i zdobył dwa Oscary. Tymczasem Folie à Deux zakończył kinowy wynik z kwotą niewiele przekraczającą 200 milionów dolarów, mimo ogromnego budżetu i obecności takich nazwisk jak Joaquin Phoenix czy Lady Gaga. I właśnie tu pojawia się sedno całej sprawy. Hollywood najwyraźniej coraz mniej ufa festiwalom jako miejscu budowania hype’u. Z perspektywy studiów dużo bezpieczniej jest dziś kontrolować przekaz samodzielnie — poprzez zwiastuny, media społecznościowe i starannie zaplanowane kampanie marketingowe.

Tuż za rogiem festiwal filmowy w Cannes. Do rywalizacji ponownie staną wielkie nazwiska, a wśród nich m.in. polski twórca, Paweł Pawilkowski. My natomiast wiemy, że jeden z twórców zrezygnował z zaproszenia do konkursu głównego. To nie byle kto, bo sam Werner Herzog. Czyżby też przestraszył się negatywnego rozgłosu?

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!