Zapowiedziany protest społeczności PlayStation przeciwko rezygnacji Sony z produkcji fizycznych wydań gier spotyka się z coraz większym sceptycyzmem. Choć część graczy zamierza wziąć udział w akcji, wielu uważa, że tygodniowy „blackout” nie wpłynie na decyzję japońskiej firmy.
PlayStation
Tydzień bez logowania ma być formą protestu
Po ogłoszeniu przez Sony zakończenia produkcji płyt z grami od 2028 roku w sieci pojawiły się petycje i apele o zmianę decyzji. Najnowszą inicjatywę zaproponowała grupa Does it Play?, od lat promująca zachowanie fizycznych wydań gier.
Organizacja wezwała użytkowników do tygodniowego protestu polegającego na całkowitym zrezygnowaniu z korzystania z usług PlayStation. Celem jest pokazanie Sony, że gracze nie zgadzają się na całkowite przejście na cyfrową dystrybucję.
Pomysł wywołał jednak mieszane reakcje. Na Reddicie i w mediach społecznościowych pojawia się wiele głosów, że krótkotrwały protest nie będzie miał realnego wpływu na decyzje Sony. Jeden z użytkowników Reddita stwierdził, że firma nie zmieni kursu, dopóki nie odczuje długoterminowego spadku aktywności i sprzedaży.
GramTV przedstawia:
Według krytyków zapowiadanie z góry, że uczestnicy wrócą do grania po tygodniu, odbiera całej akcji siłę nacisku. Ich zdaniem znacznie większy efekt przyniósłby bojkot premier największych hitów, takich jak Marvel's Wolverine czy GTA 6, choć jednocześnie przyznają, że przekonanie milionów graczy do takiego kroku byłoby niezwykle trudne.
Sceptycyzm graczy wynika również z ostatnich wypowiedzi przedstawicieli Sony. Podczas prezentacji wyników finansowych firma przyznała, że zna reakcje społeczności i wie o silnym sprzeciwie części użytkowników wobec rezygnacji z płyt.
Według Sony podkreśliło, że rozwój cyfrowej dystrybucji jest nieuniknionym kierunkiem dla całej branży i nie zapowiedziało żadnych zmian w swoich planach. Obecnie zakończenie produkcji fizycznych wydań gier nadal ma nastąpić w styczniu 2028 roku.
Zdaniem części graczy to właśnie presja regulacyjna, a nie kilkudniowy bojkot, mogłaby w dłuższej perspektywie wywrzeć realny wpływ na decyzje największych wydawców i producentów sprzętu.
Gdyby wszyscy ładnie złapali się za rączki i przestali wspierać finansowo Sony to i 3 dni byłyby bolesne. Ale nie ma się co oszukiwać, tych głośnych graczy których boli Sony jest stosunkowo niewielu, większość użytkowników nie będzie tym poruszonych. Ja osobiście dołączę do akcji, ale jednocześnie nie wierząc, że wystarczająco dużo osób weźmie udział i że cokolwiek to zmieni
dariuszp
Gramowicz
03/08/2026 13:02
Czyli Sony poczeka tydzień i tyle? Po problemie? Tanie i szybkie rozwiązanie!
Osobiście sugeruje zrobić to co robię. Pierwsze to anulowanie PS+. Druga rzecz - po prostu nie kupować nic na Playstation.
Btw, algorytm chyba zauważył bo miałem aplikacje PS na telefonie i zacząłem dostawać powiadomienia + dostałem propozycję obniżki PS+ itp.
Warto dodać że nieprzerwanie opłacałem PS+ od czasów PS3.
Tak samo nie kupiłem GTA 6 i planuje przeczekać. Te firmy muszą się nauczyć. I wiem że sam różnicy nie zrobię ale jednak zawsze będzie to kilka milioardó minus moje 80-100$.