Gracze Crimson Desert tracą tu nawet 20 minut. A wystarczy jeden trik

Maciej Petryszyn
2026/03/26 18:00
1
0

O tym, jak wiele rzeczy jest do zrobienia w Crimson Desert, napisano już wiele. Są jednak zadanie łatwiejsze i trudniejsze. Szybkie i bardziej żmudne.

Nie zawsze jednak musimy przebijać się przez tabuny przeciwników. Zdarza się, że są też inne rozwiązania.

Crimson Desert
Crimson Desert

Po co eliminować 200 rywali, jak można… zniszczyć 3 struktury

Jeżeli gracie w Crimson Desert, to niewykluczone, że wykonujecie już wątek fabularny House Roberts. Jeżeli tak, to w pewnym momencie, a konkretnie bossa Marni's Excavatron, pojawia się poboczna misja o nazwie Sealed in Stone. Ta w swoich założeniach jest bardzo prosta, bo wystarczy jedynie pokonać wszystkich bandytów skupionych wokół kamieniołomu Karin Quarry. Nad naszą głową wyświetla się wówczas pasek postępu, informujący nas o tym, ilu jeszcze niemilców musimy posłać na tamten świat. Diabeł tkwi jednak w szczegółach. Mianowie – rzeczony pasek wlecze się diabelnie wolno, przez co momentami można mieć wrażenie, że pomimo kolejnych eliminacji nie posuwamy się naprzód.

Wszystko dlatego, że każdy wróg “wart” jest około 0,5% paska. Po szybkim przeliczeniu oznacza to, że aby osiągnąć 100%, musimy pokonać aż 200 bandytów i dopiero wtedy gra uzna, że udanie wyczyściliśmy cały kamieniołom. To żmudne wyzwanie może zająć nawet 20 minut, czyli niemało – szczególnie dla kogoś, kto nie ma możliwości poświęcić pół dnia na grę. Tymczasem okazuje się, że ta rzeź wcale nie jest konieczna i można ją pominąć za pomocą pewnego sprytnego skrótu. Uwagę na całą sprawę zwrócił użytkownik Reddita o nicku Glittering-Lunch1778, odpowiadając na jeden z postów narzekających na Sealed in Stone.

GramTV przedstawia:

Okazuje się, że wybijanie pojedynczych wrogów wcale nie jest konieczne. Nad opisem misji wymieniono bowiem 3 lokacje, tj. Infirmary, Timber Warehouse oraz Barracks. I to one są tutaj kluczowe, bo Glittering-Lunch1778 poinformował, że wcale nie chodzi o to, że w ich okolicach mamy eksterminować oponentów. Zamiast tego możemy zniszczyć każdą ze wspomnianych struktur, co natychmiastowo odejmie około 1/3 paska postępu misji. Pomocna w przypadku tego, jak i innych podobnych zadań może być umiejętność Blinding Light. Za jej pomocą bowiem podświetlimy konkretne obiekty na czerwono, co powinno pozwolić nam na zaoszczędzenie mnóstwa czasu.

Crimson Desert zadebiutowało na rynku 19 marca, ukazując się na komputerach osobistych oraz na konsolach PlayStation 5 i Xbox Series X/S. W naszej niedawnej recenzji produkcja ta otrzymała notę 8 na 10.

Komentarze
1
dariuszp
Gramowicz
26/03/2026 19:22

Blinding Light ogólnie przydaje się podczas całej gry, bo podświetla na mapie teleporty, te sześciany z umiejętnościami itp. Regularnie, poruszając się po nowym terenie, wybieram jakieś wysokie miejsce, odpalam to i patrzę, co jest w pobliżu. 

Co do samych struktur, jak odpalacie atak, naciskając oba ataki jednocześnie - to jest w stanie rozwalić te budynki. Generalnie bardzo dużo rzeczy, które wytrzymają normalny atak, padnie od jednego takiego ataku. 

Ale... specjalnie bym się nie śpieszył. W moim wypadku wybiłem wszystkich. Dlaczego? A no bo praktycznie każdy przeciwnik daje jakiś loot. Który można sprzedać. I o ile nie jest to bardzo potrzebne, jeżeli mamy sztabki złota i inwestycję, więc kasa powoli leci - wrogowie, między innymi, zrzucają wiertło, które niektórzy myślą, że jest tylko z bossa. To wiertło zastępuje kilof. I można je używać nawet jak się wspinamy po ścianach więc nie trzeba kombinować z force palm które nas przy okazji odrzuca ze ściany jeżeli podczas użycia dalej się trzymamy ściany (nie odrzuca nas jeżeli opadamy powoli używając glide).

W grze można podbić jakość przedmiotów na 2 sposoby. Albo z użyciem rudy albo mając kopię przedmiotu. Przy czym trzeba pamiętac że potrzebujecie 2 miecze żeby mieć go na +1. Ale żeby podbić na +2 już potrzebujecie kolejne 2 miecze żeby jeden z nich podbic drugim na +1 a jak mamy 2 miecze +1 to możemy je złączyć w jeden +2. Więc na +3 potrzebujecie znaleźć 4 miecze, połączyc je na +2 i wtedy macie +3. Co sprawia że trzeba jeszcze więcej mieczy na kolejne. Czasem prościej rudę użyć.

Ale... siekając tych ludzi mogłem zdobyć tarcze, łuki, miecze itp. Plus przedmioty się respawnują w grze co jakiś czas. Więc koniec w końcu miałem tonę sprzętu który mogłem połączyć i podbić przedmioty albo je sprzedać. 

Dodatkowo używałem quarry do praktyki. Zabijałem mieczem zwykłym, na 2h. Próbowałem chwilę walczyć łukiem, potem samymi pięściami. Albo np. tylko się broniłem ćwicząc timing bloku i uniku.

I SPOILER ODNOŚNIE BOSSA, NIE CZYTAĆ JEŻELI NIE CHCECIE SOBIE POPSUĆ Z NIM ZABAWY:

Boss jest upierdliwy. Przynajmniej był przed patchem (może to się zmieniło). Ale jest workaround na niego. Tam gdzie walczycie jest taki zabudowany gliną ogień. Wygląda solidnie, trudno go nie zauważyć. Nie można go zniszczyć. Boss się na nim blokuje. Więc jak są ataki gdzie próbuje nacierać, albo ryje pod ziemią itp - jeżeli trzymamy ten ogień pomiędzy nim a sobą to nie podejdzie do Ciebie. Więc można spokojnie biegać na około tego i bić bossa aż do skutku.