Gracz Crimson Desert obserwował budowę pomnika przez NPC-ów w czasie rzeczywistym. Szef Kingdom Come: Deliverance: "to jakieś szaleństwo"

Mikołaj Berlik
2026/04/07 11:30
1
0

Detale, które szokują branżę.

Słyszeliśmy już wiele o realizmie w Crimson Desert. Jednak w tym przypadku studio Pearl Abyss przeszło samo siebie, a ich dbałość o szczegóły została uznana za „absolutne szaleństwo”.

Crimson Desert
Crimson Desert

Crimson Desert – budowa pomnika krok po kroku

Całe zamieszanie zaczęło się od misji Wolf Over Hernand. Okazuje się, że po jej ukończeniu, proces powstawania pomnika wilka w mieście Hernand nie następuje po cutscence czy „podmianie” modelu podczas nieobecności gracza. Jeden z fanów spędził dni, obserwując w grze, jak postacie niezależne kawałek po kawałku wykuwają monument w czasie rzeczywistym. W sieci pojawiły się nagrania (nawet te mocno przyspieszone), które pokazują, jak z bryły kamienia wyłania się gotowa rzeźba. Wymagało to od deweloperów cyfrowego „wyrzeźbienia” każdego etapu powstawania obiektu.

Na ten nietypowy pokaz realizmu zareagował Daniel Vávra, współzałożyciel Warhorse Studios i twórca Kingdom Come: Deliverance.

Wczytywanie ramki mediów.

To jest absolutnie obłędne!

GramTV przedstawia:

Biorąc pod uwagę, że seria Kingdom Come słynie z rygorystycznego podejścia do historycznego realizmu i skomplikowanych mechanik, takie słowa z ust jej twórcy są najwyższym uznaniem dla pracy Pearl Abyss.

Wszyscy zainteresowani Crimson Desert natychmiast zaczęli porównywać ten poziom detali do produkcji Rockstar Games. Red Dead Redemption 2 znane z tego, że gracze mogli m.in. obserwować schnące na sznurze pranie czy postępy w budowie domów (które jednak zazwyczaj trwały „dni” czasu growego).

Wydarzenie to stawia poprzeczkę niezwykle wysoko dla nadchodzącego GTA 6. Skoro w Crimson Desert możemy oglądać proces rzeźbienia pomnika, gracze będą oczekiwać od Rockstara jeszcze większej interaktywności i dynamiki świata, który zmienia się na ich oczach.

Komentarze
1
GThoro
Gramowicz
Dzisiaj 12:01

No rzeczywiście szaleństwo, kawałek pomnika ma 4 wersje, które zmieniają się co parę dni ingame, a npce stoją i walą młotkiem w podstawę jak Sturges w Sanktuarium wszystkie ściany jakie tylko może. Miły detal, ale bez przesady, nazywanie tego rzeźbieniem w czasie rzeczywistym... no nie wypada.