Trzy miesiące temu światło dzienne ujrzało The Outer Worlds 2. Dla studia Obsidian miała to być szansa na odbicie się po chłodno przyjętym Avowed.
Podstawy do optymizmu były, bo przecież mowa o sequelu The Outer Worlds. Tamten tytuł spotkał się ze sporą życzliwością fanów, którzy liczyli, iż “dwójka” naprawi mankamenty, które doskwierały im w “jedynce”.
The Outer Worlds 2
Co dalej z marką The Outer Worlds?
W praktyce wyszło, jak zawsze. Druga część faktycznie zajęła się niektórymi problemami części pierwszej, ale wiele z nich pozostało. Tak czy inaczej, nie było tutaj mowy o żadnej rewolucji. A najlepiej niech świadczy o tym fakt, że zarówno pierwsza odsłona, jak sequel w momencie pisania tego tekstu mogą pochwalić się na serwisie Metacritic średnią ocen wersji PC na poziomie 82/100. My sami na Gram.pl oceniliśmy TOW2 na solidne 8/10.
Niemniej oceny to jedno, z sprzedaż to coś zupełnie innego. Z kolei branżowy analityk, Daniel Camilo, twierdzi, iż w tym wypadku zdecydowanie nie jest kolorowo. Jak przyznał, według dostępnych informacji oraz własnych ustaleń oszacował on, iż The Outer Worlds 2 trzy miesiące po premierze trafiło do mniej niż miliona graczy. Dla porównania, pierwsza część w analogicznym terminie znalazła około 2 miliony nabywców.
Sprzedaż sequela jest bardziej niż zła. Zła dla studia, zła dla wydawcy i zła dla przyszłości tej marki – podsumował swoje doniesienia Camilo.
GramTV przedstawia:
Gdyby okazało się to prawdą, można byłoby mówić o ogromnym rozczarowaniu. Aczkolwiek jest wiele aspektów, które mogły wpłynąć na ten stan rzeczy. Z jednej strony sequel już w dniu premiery trafił do abonamentu Game Pass. Z drugiej zaś premierowe wydanie zostało wycenione przez Microsoft na 79,99 dolarów, co spotkało się z ogromną krytyką ze strony graczy i koniec końców mogło zniechęcić do zakupu.
Ciekawe wnioski daje również rzut oka na dane SteamDB. Te pokazują, iż The Outer Worlds 2 w szczytowym momencie przyciągnęło przed ekrany nieco ponad 18 tysięcy graczy. Tymczasem w oryginał w peaku bawiło się równocześnie około 20 tysięcy użytkowników platformy Valve. To także daje do zrozumienia, że Obsidian i Microsoft nie zdołały ponownie zainteresować wszystkich odbiorców części pierwszej.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
No dobra, a teraz trochę faktów. Obsydian nie musiał odbijać się po produkcji Avowed, bo w pierwszym miesiącu od startu w game pass naliczyli 5,9 mln graczy. Napisaliście artykuł ze źródła, które przeczytałem i tam również pisali ze źródła, które domniemuje jedynie, że może słabo wypadła sprzedaż, bo niestety ale nie posiada żadnych potwierdzonych informacji. Po co ten stos kłamstw i oszczerstw, które tylko powielacie robiąc niepotrzebnie krzywdę wizerunkową dla studia gier kochane przez miliony graczy? Dla waszej informacji steamdb nie jest wyrocznią w sprawach studia, które trzyma się Xboxa i analogicznie jest z grami wydawanymi na PS5.
koNraDM4
Gramowicz
20/01/2026 21:32
JakiśNick napisał:
No cóż, ludzie wolą wzdychać do new vegas i krytykować Starfielda, ale jak mogą wesprzeć ulubione studio kupując dobrą grę to MEH.
Nie wszystkim musi siedzieć taki setting, ja osobiście większe nadzieje pokładałem w Avowed ale zrobili je po macoszemu, wręcz jak jakiś prototyp niż grę która miała trafić na rynek.
JakiśNick
Gramowicz
20/01/2026 17:00
No cóż, ludzie wolą wzdychać do new vegas i krytykować Starfielda, ale jak mogą wesprzeć ulubione studio kupując dobrą grę to MEH.