Dzięki temu prace na Baldur's Gate 3 nie zajęły Larian Studios wieczności

Mikołaj Berlik
2026/03/23 14:45
0
0

System reputacji okazał się bardzo przydatny dla deweloperów.

Nawet w tak wielkim projekcie jak Baldur’s Gate 3, twórcy musieli w pewnym momencie powiedzieć „stop”, by nie utknąć w cyklu produkcyjnym na kolejne dekady. Okazuje się, że jeden z najbardziej klasycznych elementów gier RPG – system reputacji – był dla Larian Studios nie tylko hołdem dla tradycji, ale również sposobem na poradzenie sobie z graczami.

Baldur’s Gate 3
Baldur’s Gate 3

Baldur’s Gate 3 – ciekawy sekret systemu reputacji

Kevin VanOrd, scenarzysta ze studia Larian, zdradził w wywiadzie dla magazynu Edge, że bez prostego mechanizmu „X to popiera / X tego nie popiera”, prace nad grą mogłyby trwać w nieskończoność. System ten pozwolił twórcom oddać emocje towarzyszy bez konieczności pisania milionów dodatkowych linii dialogowych. Larian Studios od początku stawiało na ogromną swobodę, chcąc przenieść ducha papierowych sesji D&D do świata cyfrowego. Gracze, nazywani przez VanOrda pieszczotliwie „gremlinami”, uwielbiają testować granice gry, podejmując najbardziej absurdalne i nieprzewidywalne decyzje. Problem pojawiał się w momencie interakcji z członkami drużyny – postaciami, które towarzyszą nam przez setki godzin i teoretycznie powinny reagować na każdy nasz występek.

GramTV przedstawia:

System reputacji stał się więc eleganckim skrótem narracyjnym. Zamiast angażować aktorów do nagrywania reakcji na każdą drobną kradzież czy dziwną decyzję w zadaniu pobocznym, twórcy użyli powiadomień o zmianie relacji. Pozwala to graczowi poczuć konsekwencje swoich czynów i zrozumieć światopogląd towarzyszy, nie zmuszając deweloperów do podwajania i tak już rekordowej objętości skryptu

Przypomnijmy, że Baldur’s Gate 3 pojawiło się na PC, Xbox Series X/S i PlayStation 5.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!