Dragon Ball Super: Beerus – fani nie są przekonani do rebootu pierwszego rozdziału anime
Decyzja o powrocie do pierwszego rozdziału Dragon Ball Super zaskoczyła społeczność. Historia Boga Zniszczenia była już wcześniej przedstawiona zarówno w filmie kinowym, jak i w serialu. Co więcej, telewizyjna adaptacja sprzed lat spotkała się z krytyką ze względu na problemy produkcyjne, nierówne tempo oraz jakość animacji, która w wielu momentach pozostawiała sporo do życzenia.
Nowy projekt nie jest jednak pełnoprawnym remakiem, a czymś bliżej remastera. Z dotychczasowych materiałów wynika, że Dragon Ball Super: Beerus będzie raczej odświeżoną wersją znanej historii, z poprawioną kolorystyką i detalami wizualnymi. Dla części odbiorców to krok w dobrą stronę, zwłaszcza jeśli uda się naprawić najbardziej krytykowane elementy pierwowzoru.
Tymczasem materiału na nowe odcinki nie brakuje. Manga Dragon Ball Super od dawna rozwija fabułę poza wydarzeniami znanymi z anime, oferując kolejne wątki i nowych przeciwników. Jednym z nich jest historia Galaktycznego Patrolu, która również została zapowiedziana jako przyszła adaptacja. To właśnie ten projekt wzbudza znacznie większe zainteresowanie fanów, gdyż oznacza realny krok naprzód dla całego uniwersum.
GramTV przedstawia:
Pojawia się więc pytanie, dlaczego Toei stawia najpierw na odświeżenie starego materiału zamiast kontynuacji historii. Najbardziej oczywista odpowiedź dotyczy kosztów i czasu produkcji. Praca nad istniejącym już materiałem jest znacznie prostsza niż tworzenie wszystkiego od podstaw. Nie bez znaczenia mogą być również przerwy w publikacji mangi oraz zmiany organizacyjne po śmierci Akiry Toriyamy, które wpłynęły na tempo rozwoju marki.
Niezależnie od powodów, wielu fanów odbiera Dragon Ball Super: Beerus jako projekt zbędny. Uniwersum Dragon Balla oferuje ogromny potencjał na nowe historie, a powrót do dobrze znanego rozdziału może sprawiać wrażenie bezpiecznego, ale mało ambitnego ruchu.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!