Dołączasz do sesji ARC Raiders pod koniec? Twórcy twierdzą, że to świetny interes

Mikołaj Berlik
2026/01/21 17:40
0
0

Wchodzenie do trwającej już rozgrywki w shooterach typu extraction budzi frustracje wielu osób.

W gatunku PvPvE extraction shooterów czas to pieniądz – dosłownie. Kiedy lądujemy na mapie w ARC Raiders, nigdy nie mamy pewności, czy trafimy na świeży serwer, czy może na taki, na którym zegar odlicza ostatnie 20 minut do ewakuacji. Choć dla wielu graczy ten drugi scenariusz brzmi jak wyrok i strata czasu, główny projektant gry, Virgil Watkins, rzuca na tę kwestię zupełnie nowe światło. W wywiadzie dla serwisu GamesRadar przyznał on, że choć system ten ma swoje wady, to spóźnieni gracze paradoksalnie znajdują się w uprzywilejowanej pozycji ekonomicznej.

ARC Raiders
ARC Raiders

ARC Raiders – dołączanie późno do sesji to problem, czy przywilej?

Watkins nie owija w bawełnę: „W stu procentach rozumiemy podejście typu: ‘Przyszedłem zrobić konkretne wyzwanie, a teraz widzę, że nie mam na to czasu, to słabe, wychodzę’. Ten aspekt zdecydowanie nie jest świetny”. Deweloper zauważa jednak, że percepcja graczy dotycząca „wyczyszczonego lootu” często mija się z rzeczywistością. Według danych studia, osoby dołączające do sesji w jej późnej fazie zarabiają statystycznie znacznie więcej. Wynika to z faktu, że serwer pod koniec staje się znacznie spokojniejszy, co pozwala na bezkarne przeczesywanie pobojowisk, dobijanie potężniejszych dronów czy spokojną wizytę w strefach z najbardziej wartościowym łupem, które wcześniej były areną zaciekłych walk.

System ten jest celowym zabiegiem projektowym, mającym na celu utrzymanie stałego poziomu emocji i zapobieganie pustkom na serwerach. Co więcej, algorytmy odpowiedzialne za dystrybucję przedmiotów w ARC Raiders dbają o to, by na mapie zawsze znajdowało się coś wartego uwagi, niezależnie od momentu wejścia do gry.

GramTV przedstawia:

Sukces produkcji sprawił również, że Embark Studios nabrało apetytu na większe zmiany w strukturze gry. Jednym z głównych celów jest rozbudowa Speranzy – głównego huba, który obecnie pełni funkcję estetycznego, ale statycznego menu. Deweloperzy marzą o stworzeniu pełnoprawnej bazy wypadowej, po której gracze mogliby swobodnie spacerować. Watkins zaznacza jednak, że nie chce stracić przy tym wygody użytkowania: „Uwielbiam immersję chodzonych hubów, ale chciałbym zachować szybkość menu, by gracze nie musieli biegać od Celeste do Shani tylko po to, by zaraz o czymś zapomnieć”. Prace nad grywalną Speranzą trwają, a ich wdrożenie to jedynie kwestia znalezienia odpowiedniego okienka w planie wydawniczym.

ARC Raiders jest dostępne na komputerach osobistych oraz konsolach PlayStation 5 i Xbox Series X/S. Ostatnio wiele działo się dookoła tytułu od Embark Studios – zapowiedziano kilka nowych map, a także twórcy zaczęli rozprawiać się z oszustami.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!