Popularność ARC Raiders okazała się mieczem obosiecznym. Strzelanka TPP od Embark Studios, która zadebiutowała w październiku, jest tak angażująca, że uruchomiła też plagę oszustów. Aimboty, exploity i inne formy cheatów zaczęły poważnie wpływać na jakość rozgrywki, wywołując frustrację społeczności i największych streamerów. Jest reakcja twórców.
ARC Raiders
ARC Raiders w końcu rozprawia się z oszustami
Embark Studios zapewniało, że problem traktuje bardzo poważnie, zapowiadając zmiany w regulaminie oraz wdrażanie nowych systemów wykrywania oszustw. Przez dłuższy czas działania studia były jednak postrzegane jako niewystarczające – zwłaszcza że bany nakładane na cheaterów miały charakter wyłącznie tymczasowy.
Sytuacja zaostrzyła się w ostatnich tygodniach, gdy jeden z największych streamerów ARC Raiders, TheBurntPeanut, publicznie zagroził odejściem z gry. Podczas transmisji na żywo skrytykował brak skutecznych reakcji Embark po serii starć z tymi samymi hakerami. Choć później przyznał, że były to słowa wypowiedziane w emocjach, jego głos – podobnie jak innych twórców – najwyraźniej został usłyszany.
GramTV przedstawia:
Embark Studios rozpoczęło bowiem stałe banowanie graczy przyłapanych na oszustwach. Jak ujawnił streamer Thump, jeden z najbardziej uciążliwych cheaterów został już trwale usunięty z gry. To wyraźna zmiana kursu względem wcześniejszej polityki studia.
Do krytyków ARC Raiders należał również Shroud, były profesjonalny gracz Counter-Strike’a i Valoranta, który zarzucał Embark brak kontroli nad sytuacją i również rozważał porzucenie gry. Problem dotykał zarówno zwykłych graczy, jak i streamerów, którzy byli regularnie nękani przez hakerów. Stałe bany mogą być pierwszym realnym krokiem do odzyskania zaufania społeczności.
Dziennikarz filmowy z otwartym podejściem do kina i popkultury. Science fiction w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!