Deweloper wyjaśnia, dlaczego aktualizacje pojawiają się rzadziej.
Grzegorz Styczeń, twórca Manor Lords, skomentował obawy społeczności dotyczące tempa rozwoju gry. Część graczy zaczęła sugerować, że produkcja wpada w typową „pułapkę wczesnego dostępu”, w której aktualizacje pojawiają się coraz rzadziej mimo dużego sukcesu.
Manor Lords
Manor Lords – dlaczego aktualizacji jest mniej?
Dyskusja rozpoczęła się w mediach społecznościowych, gdzie jeden z użytkowników zwrócił uwagę na wyraźne spowolnienie w publikowaniu nowych update’ów. W jego opinii Manor Lords podąża ścieżką znaną z innych projektów early access – dynamiczny start i stopniowe wyhamowanie rozwoju.
Na te zarzuty odpowiedział sam deweloper, tłumacząc, że obecny etap prac wygląda zupełnie inaczej niż początkowa faza produkcji. Jak podkreślił, im bardziej dopracowana staje się gra, tym trudniej wprowadzać kolejne zmiany. Utrzymanie istniejących systemów i ich dalsze rozwijanie wymaga znacznie więcej pracy niż tworzenie podstawowych mechanik.
Wczytywanie ramki mediów.
Dzięki, im bardziej gra jest dopracowana, tym trudniej ją rozwijać, nie tylko trzeba utrzymywać istniejącą złożoność, ale stworzenie czegoś idealnego jest około 10 razy trudniejsze niż po prostu sprawienie, by działało. Więc teraz robimy to 10-krotne, bo nie będzie już wymówek w stylu „to łatwe”.
GramTV przedstawia:
Styczeń zaznaczył również, że zespół skupia się teraz na jakości i dopracowaniu detali, co określił jako „koniec wymówek związanych z wczesnym dostępem”. Oznacza to większy nacisk na stabilność i spójność całego projektu przed premierą wersji 1.0.
Warto dodać, że część społeczności stanęła w obronie twórcy, przypominając, że Manor Lords przez długi czas rozwijane było niemal w pojedynkę. Rozbudowa zespołu ma w przyszłości usprawnić proces produkcji i przyspieszyć prace nad kolejnymi systemami.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!