Symulator życia dopiero zadebiutował we wczesnym dostępie, a społeczność już tworzy tysiące dodatków i otwarcie deklaruje, że nie zamierza wracać do konkurencji.
Od momentu swojego niedawnego debiutu we wczesnym dostępie Paralives, nowy symulator życia, zdążył już zbudować wyjątkowo zaangażowaną społeczność. Produkcja przyciąga dziesiątki tysięcy graczy jednocześnie, utrzymuje około 90% pozytywnych opinii na Steamie. Coraz częściej przedstawiana jest jako pierwszy od lat poważny konkurent dla serii The Sims.
Paralives
Konkurent dla marki Sims z dużą liczbą modów
Jak zauważa Cooldown.pl, popularność nowej gry najlepiej widać to po aktywności fanów. Warsztat Steam zaczął błyskawicznie zapełniać się modyfikacjami tworzonymi przez społeczność. Obecnie znaleźć można tam już ponad 2 tysiące modów, ponad 5 tysięcy projektów domów oraz przeszło 11 tysięcy gotowych postaci.
Największą popularnością cieszą się nowe fryzury, ubrania oraz elementy dekoracyjne. To właśnie tego typu dodatki od lat stanowią fundament społeczności skupionej wokół Simsów, dlatego dla wielu graczy jest to sygnał, że Paralives zaczyna podążać podobną drogą. Entuzjazm fanów widać również w komentarzach publikowanych na Reddit. Niektórzy otwarcie przyznają, że nowa produkcja całkowicie zastąpiła im serię Electronic Arts.
Nie ma opcji, bym wróciła do Simsów. Styl graficzny jest niesamowity. Nigdy nie czułam się tak wolna podczas tworzenia jak w Paralives.
Inni zwracają uwagę, że gra sprawia wrażenie projektu stworzonego przez wieloletnich fanów Simsów, którzy postanowili stworzyć własną wizję idealnego symulatora życia.
GramTV przedstawia:
Paralives wygląda tak, jakby sfrustrowani fani Simsów stworzyli własną grę. I już kocham wszystko, co jest z nią związane.
Dużą rolę w sukcesie społeczności moderskiej odegrała decyzja twórców o pełnej integracji gry z Warsztatem Steam od dnia premiery. Dzięki temu instalowanie dodatków nie wymaga korzystania z zewnętrznych stron ani ręcznego kopiowania plików. Oczywiście trudno jeszcze mówić o realnym zagrożeniu dla dominacji Simsów, ale pierwsze tygodnie pokazują, że Paralives zdobyło coś, czego od lat brakowało konkurentom Electronic Arts – oddaną społeczność, która nie tylko gra, ale również aktywnie rozwija produkcję własnymi modami. A właśnie takie społeczności potrafią decydować o sukcesie symulatorów życia na długie lata.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!