Dlaczego Monarch od Apple TV nie może wykorzystać niektórych potworów z Toho? Twórca zdradza tajemnicę serialu science fiction

Radosław Krajewski
2026/03/01 21:00
0
0

To dlatego fani nie mogą liczyć na pojawienie się tych kultowych potworów w serialu.

Drugi sezon serialu Monarch: Dziedzictwo potworów ma otworzyć kolejny rozdział w rozwijanym przez Legendary Entertainment Monsterverse. W nowych odcinkach ponownie zobaczymy zarówno Godzillę, jak i Konga, jednak twórcy przygotowali również zupełnie nowego tytana stworzonego specjalnie z myślą o serialu. To między innymi dlatego, że nie wszystkie klasyczne potwory studia Toho mogły zostać wykorzystane.

Monarch: Dziedzictwo potworów

Monarch: Dziedzictwo potworów – producent ujawnia prawdę o wykorzystaniu potworów ze stajni Toho

Producent wykonawczy Tory Tunnell w rozmowie z mediami przyznał, że część kultowych stworzeń rzeczywiście pozostaje poza zasięgiem serialu. Nie chodzi jednak o sztywne zakazy, lecz o szerszą strategię budowania spójnego uniwersum.

Tak, ale nie w taki sposób, żeby sprawiało to wrażenie pilnowania dostępu czy zamykania drzwi. Chcemy, aby ten świat wydawał się jak największy.

Tunnell wyjaśnił, że twórcy nie chcą wchodzić w obszary zarezerwowane dla kinowych produkcji, ponieważ mogłoby to ograniczyć skalę całego uniwersum:

Nie chcemy nachodzić na to, co robią filmy pełnometrażowe, bo to zawęża świat. Zawsze staramy się znaleźć historię, która nie została jeszcze opowiedziana, i zastanawiamy się, jak przedstawić ją w możliwie najbardziej efektowny sposób. Chodzi o to, by elementy, które nadchodzą lub które już się pojawiły, tworzyły spójną całość, a jednocześnie potrafiły zaskoczyć i nie wyczerpywały widza.

Nowy potwór, określany roboczo jako Tytan X, ma być jednym z głównych zagrożeń sezonu. Z zapowiedzi wynika, że potężne stworzenie większość czasu spędza pod wodą i dysponuje masywnymi mackami, które mogą stanowić wyzwanie nawet dla Godzilli i Konga. Część fanów dopatruje się podobieństw do Biollante, jednak twórcy nie potwierdzili żadnych bezpośrednich powiązań.

GramTV przedstawia:

Tunnell zdradził, że decyzja o stworzeniu zupełnie nowego potwora zapadła bardzo wcześnie, już na etapie planowania sezonu:

Uwielbiam to pytanie. Uznaliśmy, że stworzenie czegoś nowego będzie świetną zabawą i da widzom coś, czego się nie spodziewają. Ten tytan może przemierzać rejony planety, których wcześniej nie widzieliśmy, a przy tym mieć własną osobowość. Te potwory są przecież metaforą, jak w najlepszym science fiction i horrorze, tego, co znaczy być człowiekiem.

Producent podkreślił również, że potwory w Monsterverse zawsze symbolizowały egzystencjalne lęki i siły pozostające poza kontrolą ludzkości:

Te potwory od zawsze reprezentowały egzystencjalny kryzys i rzeczy, nad którymi nie mamy kontroli. W tym sezonie potwór jest ściśle dopasowany do dramatu, który stworzyliśmy, i od początku czuliśmy, że to musi być właśnie ten tytan, a nie żaden inny.

Choć nowa bestia ma odegrać kluczową rolę, nie oznacza to całkowitego braku nawiązań do klasyki. W przeszłości Monsterverse wprowadziło do kanonu między innymi Skar Kinga, a fani wciąż liczą, że w przyszłości pojawią się takie postacie jak Jet Jaguar czy Hedorah. Obecnie jednak twórcy stawiają na rozwijanie własnych pomysłów i poszerzanie granic uniwersum bez wchodzenia w kompetencje kinowych widowisk.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!