Czy Sony właśnie po cichu skasowało trzecią część zaplanowanej trylogii science fiction? Fani mogą nigdy nie otrzymać finału

Radosław Krajewski
2026/02/23 10:10
1
0

Ciężko się jednak dziwić po tak fatalnych wynikach finansowych.

W sieci pojawiły się spekulacje, że Sony mogło po cichu zrezygnować z realizacji trzeciej części cyklu 28 lat później. Niedawno druga odsłona cyklu, 28 lat później - Część 2: Świątynia kości trafiła do serwisów VOD, a fani zaczęli analizować materiały promocyjne sugerujące możliwe zakończenie historii. Czy rzeczywiście seria dobiegła końca, mimo wcześniejszych zapowiedzi kontynuacji?

28 lat później - Część 2: Świątynia kości

28 lat później – trzecia część jednak nie powstanie?

Pierwszy film z nowej odsłony, 28 lat później, zadebiutował w 2025 roku i kontynuował wydarzenia znane z wcześniejszych dwóch odsłon serii od Danny’ego Boyle’a. Produkcja pokazywała, jak Wielka Brytania radzi sobie z rozprzestrzeniającą się infekcją. Kilka miesięcy później na dużym ekranie pojawiła się kontynuacja Świątynia kości, która rozwinęła motyw ewolucji zarażonych, sugerując, że część z nich zaczyna odzyskiwać inteligencję i świadomość.

Niedawno Sony Pictures opublikowało wpis w mediach społecznościowych, który miał promować pojawienie się nowej części na VOD. Towarzyszył mu krótki teaser oraz opis, który wielu fanów uznało za niepokojący dla powstania kolejnej, finałowej części.

Odwołaj swoje plany. Przygotuj przekąski. Zbierzcie się w Świątyni kości. Zobacz zakończenie, na które czekałeś od 28 lat. 28 lat później - Część 2: Świątynia kości jest już dostępne cyfrowo i w kinach.

Wczytywanie ramki mediów.

GramTV przedstawia:

Największe obawy wzbudziło sformułowanie o „zakończeniu, na które czekano 28 lat”. Problem polega jednak na tym, że Świątynia kości nigdy nie było planowane jako finał serii. Co więcej, zakończenie filmu pozostawiło wyraźny zwrot fabularny, sugerujący dalszy ciąg historii. W jednej z ostatnich scen zarażony mężczyzna zaczyna odzyskiwać wspomnienia z przeszłości, a chwilę później pojawia się Jim, bohater pierwszego filmu, ponownie grany przez Cilliana Murphy’ego.

Pierwsze 28 lat później okazało się solidnym sukcesem finansowym. Film zarobił 151,3 miliona dolarów przy budżecie wynoszącym 60 milionów i zdobył 88% pozytywnych recenzji w serwisie Rotten Tomatoes. Za kamerą ponownie stanął Danny Boyle, który powrócił do świata serii po latach przerwy. Druga część, mimo jeszcze lepszych ocen krytyków na poziomie 92%, poradziła sobie znacznie gorzej w box office, osiągając 57,6 miliona dolarów przy budżecie 63 milionów. To właśnie słabszy wynik finansowy stał się podstawą spekulacji o możliwym zakończeniu cyklu.

Warto jednak podkreślić, że Sony Pictures oficjalnie nie ogłosiło anulowania trzeciego filmu. Wręcz przeciwnie, jeszcze w grudniu pojawiły się informacje, że studio planuje dalszy rozwój serii. Według doniesień Cillian Murphy prowadzi rozmowy na temat powrotu do roli Jima, Danny Boyle ma ponownie stanąć za kamerą, a scenariusz przygotowuje Alex Garland.

Komentarze
1
wolff01
Gramowicz
Dzisiaj 11:01

Hmm, druga część filmu ma gorsze wyniki niż część pierwsza. A krytycy film zachwalają.

Co to może oznaczać? A tak, szeroko zakrojona akcja "hejterów" którzy zniechęcili widownie do oglądania...