Hideo Kojima z uznaniem o... polskim science fiction

Maciej Petryszyn
2026/02/22 10:00
0
0

Przez lata swojej działalności Hideo Kojima dał się poznać jako twórca niebanalny. Niebanalne są też zainteresowania Japończyka.

Logicznym wydaje się, że Kojima czerpie inspiracje z różnych źródeł. Ale spodziewałby się ktoś pochwał z jego strony dla cyklu science fiction zrobionego w Polsce?

Hideo Kojima
Hideo Kojima

Kojima z uznaniem o twórczości polskiego reżysera

Tymczasem twórca serii Metal Gear i Death Stranding postanowił podzielić się swoimi przemyśleniami na temat Apocalypse Tetralogy. Mowa tutaj o czterech filmach wyreżyserowanych między 1979 a 1985 rokiem przez Piotra Szulkina. Zmarły w 2018 roku reżyser stworzył kolejno takie produkcje, jak Golem, Wojna światów – następne stulecie, O-bi, o-ba. Koniec cywilizacji oraz Ga, ga. Chwała bohaterom.

Dziś trudno powiedzieć, by twórczość Szulkina była szczególnie znana w mainstreamie. Mimo to jednak Kojima jakimś cudem dotarł do omawianych filmów. Co więcej, mimo upływu ponad 40 lat od ich premier, Japończyk uważa je za modelowy przykład nurtu science fiction, który, mimo powstania w socjalistycznej Polsce, może trafić nawet do japońskiej społeczności.

GramTV przedstawia:

W taki sposób Kojima opisuje swój stosunek do twórczości Szulkina:

Science fiction było oryginalne pomyślane jako swego rodzaju kamuflaż – medium służące do tego, by ostrzec nas przed powstającymi technologiami i przyszłymi światami – lub jako krytyka współczesnej cywilizacji. Te prace SF, które narodziły się w Polsce jeszcze przed demokratyzacją, gdy znajdowała się ona pod panowaniem reżimu socjalistycznego, nie są ani space operami, ani fantazjami. Zamiast tego ich introspektywne “krzyki” tamtych czasów został osadzony w wielowarstwowej, polifonicznej formie. Teraz nadszedł moment, by ponownie odkryć autentycznie dystopijne filmy SF stworzone ponad 40 lat temu przez reżysera Piotra Szulkina. Czeka tam na nas ta sama ekscytacja i poczucie odkrywania, jak przy otwieraniu kapsuły czasu z poprzedniej “ery”. W przypadku ludzi żyjących w dzisiejszej, coraz bardziej nieprzejrzystej Japonii, są to “krzyki”, które z pewnością mocno rezonują ponad czasem. Obejrzyjcie je. To właśnie jest “krzyk” science fiction.

Gdyby ktoś chciał na własną rękę przekonać się, czy produkcje Szulkina zasługują na pochwały ze strony, znajdzie je w serwisie streamingowym 35mm.online. W poszczególnych obrazach z Apocalypse Tetralogy występowali m.in. Roman Wilhelmi, Krystyna Janda, Marek Walczewski, Jerzy Stuhr, Daniel Olbrychski czy też Leon Niemczyk.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!