Nowe zasady weryfikacji wieku wywołują falę krytyki.
Wracamy do tematu Discorda, bo najnowsze zmiany w procesie weryfikacji wieku spotkały się z falą krytyki użytkowników. W dyskusji przywoływany jest szczególnie jeden aspekt – tego, co dzieje się z naszymi zdjęciami, które według Discorda mają służyć do weryfikacji naszej tożsamości. Okazuje się, że obiecane wcześniej bezpieczeństwo danych może wyglądać zupełnie inaczej.
Discord
Co dzieje się z naszymi zdjęciami w Discord, służącymi do weryfikacji wieku?
Przypomnijmy, że Discord wprowadza obowiązkową weryfikację wieku dla wszystkich użytkowników, by zapewnić „doświadczenie odpowiednie dla nastolatków”. W praktyce oznacza to, że każdy zalogowany z miejsca jest traktowany nie jak dorosły, tylko nastolatek. Dopiero weryfikacja może to odwrócić.
Od marca proces będzie stopniowo wdrażany globalnie.Bez przejścia weryfikacji użytkownicy nie będą mogli omijać filtrów treści wrażliwych, korzystać z kanałów i serwerów z ograniczeniami wiekowymi ani wysyłać wiadomości do obcych osób. Nie ma jednak pewności, co dzieje się ze zdjęciami typu selfie używanymi do szacowania wieku. Te rzekomo miały „nigdy nie opuszczać urządzenia”. Czy tak się dzieje naprawdę? Użytkownicy mają tu wątpliwości.
GramTV przedstawia:
Brytyjscy użytkownicy zauważyli w FAQ Discorda informację o eksperymencie z firmą Persona. Selfie i dane weryfikacyjne nie będą już ograniczone wyłącznie do urządzenia – mogą być tymczasowo przechowywane do 7 dni. Firma zapewnia, że „wszystkie szczegóły są rozmyte, poza zdjęciem i datą urodzenia”, a dane są używane wyłącznie do weryfikacji wieku. Czyżby? Te zapewnienia nie koją emocji narosłych wokół nowych zmian.
Użytkownicy wyrażają obawy nie tylko o bezpieczeństwo danych, ale też o powiązania Persona – inwestycyjnego funduszu Petera Thiela, założyciela Palantir. To firma znana ze współpracy z amerykańskimi agencjami rządowymi, w tym ICE, co dodatkowo budzi kontrowersje. Discord co prawda tłumaczy, że dokumenty i selfie nie są trwale przechowywane, ale sugestie o udziale w eksperymencie Persona sprawiają, że wielu użytkowników traktuje zmianę jako ryzykowną i kontrowersyjną. I trudno się dziwić.
Dziennikarz filmowy z otwartym podejściem do kina i popkultury. Science fiction w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Używają firmę Persona jak słusznie zauważyliście która miała kontrowersje odnośnie prywatności danych. Persona jest wspierana m.in. przez Founders Fund, firmę Petera Thiela (znanego z Palantir i kontrowersyjnych projektów związanych z nadzorem i analizą danych).
Palantir Technologies jest firmą otoczoną licznymi kontrowersjami, które w dużej mierze wynikają ze specyfiki jej działalności – przetwarzania ogromnych zbiorów danych dla agencji wywiadowczych, wojska i rządów.
Discord miał wyciek u podwykonawcy podczas którego mogło wyciec 70 000 zdjęć dokumentów tożsamości. Też były wykradzione dane osób kontaktujących się z supportem. Imię, nazwa użytkownika discorda, e-maile, adresy IP, ograniczone dane płatnicze i treść korespondencji.
Trzeba mówić więcej? To nierozsądne powierzać im cokolwiek.
Moja rada to po prostu przestać korzystać z Discorda.