Takie powroty przywracają wiarę w moc kina. Mike Leigh, 83-letni brytyjski reżyser, pięciokrotnie nominowany do Oscara za scenariusz i dwukrotnie za reżyserię (Sekrety i kłamstwa, Vera Drake), zakończył właśnie zdjęcia do nowego filmu w Londynie. Produkcja – na razie bez tytułu – trafi do kin w 2026 roku.
Mike Leighfot. Chris Young
Mike Leigh zakończył zdjęcia do swojego nowego filmu
Jak zwykle w jego przypadku, nie ujawniono żadnych szczegółów fabuły. To znak firmowy twórcy, który nie zaczyna od gotowego scenariusza. Historia rodzi się w trakcie prób, z improwizacji i wielomiesięcznej pracy z aktorami. Dopiero później przybiera ostateczny kształt na papierze. Dla dystrybutorów to ryzyko. Dla widzów – gwarancja wyjątkowej szczerości twórcy.
W obsadzie znaleźli się jego stali współpracownicy: Marion Bailey, Paul Jesson, Kate O’Flynn i Alice Bailey Johnson. Za zdjęcia odpowiada Lucy Bristow, od lat związana z twórcą, która przejęła pałeczkę po legendarnym operatorze Dicku Pope’ie.
GramTV przedstawia:
Ostatni film reżysera, Niewygodna prawda z 2024, powstawał w bólach – przez cztery lata szukał finansowania, mimo że budżet był skromny. Odrzucony przez wielkie festiwale i platformy streamingowe, okazał się jednym z najmocniejszych tytułów w jego dorobku. A ten obejmuje takie kamienie milowe jak Nadzy, Sekrety i kłamstwa, Vera Drake, Happy-Go-Lucky czy Kolejny rok.
Podobnie jak Clint Eastwood, Martin Scorsese, Ridley Scott, czy Woody Allen, także Mike Leigh nie zamierza przechodzić na emeryturę. I dobrze. Bo jego kino – surowe, bezlitosne, a jednocześnie pełne empatii – jest dziś potrzebne bardziej niż kiedykolwiek.
Dziennikarz filmowy z otwartym podejściem do kina i popkultury. Science fiction w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!