Brian Fargo kontynuuje wychwalanie swojego projektu. W rozmowie z GamesRadar+ wypowiedział się ostatnio na temat nadchodzącej gry. Clockwork Revolution to projekt o skali, jakiej studio inXile jeszcze nie widziało. Fargo twierdzi, że gra jest „prawdopodobnie dziesięciokrotnie bardziej ambitna” niż ich poprzednie hity. Głównym celem deweloperów jest przeniesienie ogromnej responsywności i systemu wyborów, z których słyną ich izometryczne RPG (jak Wasteland 3), do w pełni trójwymiarowego świata obserwowanego z perspektywy pierwszej osoby.
Steampunk mamy w genach
Clockwork Revolution – szef studia ambitnie o projekcie
Od momentu pierwszej zapowiedzi, gracze słusznie zauważyli podobieństwa do Dishonored czy mechanik manipulacji czasem z Prince of Persia: The Sands of Time. Fargo uznaje takie porównania za komplement, podkreślając, że w zespole pracują osoby, które współtworzyły te marki.
- Do ekipy dołączył jeden z kluczowych artystów odpowiedzialnych za unikalną estetykę serii Dishonored.
- Na stanowiskach kierowniczych zasiedli weterani ze studia Troika: dyrektor Chad Moore oraz projektant Jason Anderson.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!