Od premiery Bloodborne minęła już ponad dekada. Wydawać by się mogło, że to dostatecznie dużo czasu, by Sony zrobiło coś z tą marką.
Cóż, nic bardziej mylnego. Tak jak gra trafiła pierwotnie na PlayStation 4, tak wydana tylko na tę konsolę pozostała.
Bloodborne
317 mln dolarów i ponad 10 mln sprzedanych kopii
W efekcie produkcja stała się swoistym Świętym Graalem. Posiadacze PlayStation 5 i owszem, mogą w nią grać w ramach wstecznej kompatybilności, ale jedynie w 30 klatkach na sekundę i w rozdzielczości 1080p. Ale to nic przy PC-owcach, którzy od lat bezskutecznie błagają Sony o upragniony port. Ten jednak nigdy nie powstał i biorąc pod uwagę czas, jaki upłynął od premiery pierwowzoru, trudno w ogóle zakładać, by Japończycy mieli jeszcze w planach wydanie tego tytułu poza swój ekosystem. Komputerowym graczom pozostaje więc zadowolić się fanowskimi emulacjami/modyfikacjami jak Bloodborne Reborne.
Wróćmy jednak do oryginalnego Bloodborne. Jak bowiem podaje Rhys Elliott z firmy analitycznej Alinea Analytics, produkcja studia FromSoftware miała w trakcie niespełna 12 lat na rynku sprzedać się globalnie w liczbie 10,4 miliona egzemplarzy, co przełożyło się na 317 milionów dolarów przychodu. Co jednak ciekawe, tylko w 2026 roku nabywców miało znaleźć kolejne 251 tysięcy kopii BB. Ponadto przez ostatnie ponad 11 lat aż 5,7 miliona graczy miało wypróbować legendarnego soulslike’a w ramach subskrypcji PlayStation Plus. To wszystko wyraźnie pokazuje, iż pomimo upływu lat marka Bloodborne nadal cieszy się ogromnym zainteresowaniem graczy.
Jak przyznaje Elliott, gracze BB nierzadko grali także w inne gry od FromSoftware:
Spośród niemal 500 tysięcy osób, które zagrały w Bloodborne w październiku, 12% uruchomiło w tym samym okresie również Elden Ring, 6% grało w Dark Souls 3, a 5% w Sekiro. Istnieje więc grupa graczy, którzy nieustannie przeskakują między różnymi produkcjami FromSoftware. Trudno ich za to winić, szczególnie w przypadku takiej gry jak Bloodborne. Dla mnie Bloodborne jest jedną z najlepszych gier wszech czasów i wracam do niej w każde Halloween. To bezapelacyjnie mój ulubiony soulslike (choć dla jasności zaznaczę, że Sekiro zaliczam do gier akcji).
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!