Dostało się również Chrisowi Metzenowi, dyrektorowi kreatywnemu serii Warcraft.
Uniwersum Warcraft od ponad trzech dekad pozostaje jedną z najważniejszych marek w historii gier wideo. Od strategii czasu rzeczywistego, która wyniosła Blizzard do czołówki branży, po jedno z najpopularniejszych i najdłużej rozwijanych MMO na świecie. Mimo ogromnego sukcesu i globalnej rozpoznawalności okazuje się, że sama nazwa serii bywa tematem dyskusji wewnątrz studia.
World of Warcraft
Uniwersum Warcrafta ma być przystępniejsze. Fani obawiają się o przyszłość serii Blizzarda
W niedawnym wywiadzie dla Game Business przedstawiciele Blizzarda, producentka wykonawcza World of Warcraft, Holly Longdale i reżyser gry, Ion Hazzikostas, przyznali, że chcą jeszcze szerzej otworzyć Warcraft na nowych odbiorców i sprawić, by świat Azeroth był bardziej przystępny. Przy okazji padła ciekawostka dotycząca Chrisa Metzena, czyli dyrektora kreatywnego całego uniwersum.
To fantastyczna marka. Moim zdaniem nie została jeszcze w pełni wykorzystana i chcę pokazać ją jak największej liczbie ludzi. Oznacza to rozwijanie tego, czym jest Warcraft, czym może się stać i dokąd zmierza.
Chcemy, aby był przystępny. Chris Metzen czasami mówi, że żałuje, iż nazwaliśmy to Warcraft, ponieważ brzmi to onieśmielająco.
Producentka World of Warcraft nie podziela jednak tych obaw i zwraca uwagę, że sama nazwa nie musi odstraszać graczy:
Nikt nie myśli tak o Warhammerze. To po prostu rozpoznawalna nazwa.
GramTV przedstawia:
Choć cała wypowiedź miała raczej lekki ton, część społeczności potraktowała ją bardzo poważnie. W mediach społecznościowych pojawiły się głosy, że Blizzard chce złagodzić charakter marki lub odchodzi od jej korzeni. Inni gracze przypominają jednak, że Warcraft od zawsze łączył mroczny klimat z humorem i przystępnością, co było jednym z fundamentów budowania jego świata.
Metzen ma tu urojenia na poziomie George'a Lucasa co do swojego dzieła. Spójrzcie na jego wczesne prace graficzne z Warcrafta, stworzone w oparciu o klasyczne gry strategiczne, i na to, jak bardzo są wymagające. Warcraft nigdy nie miał być miękki, przystępny i nieonieśmielający.
Wczytywanie ramki mediów.
Ostatecznie pracownicy Blizzarda zapewniają, że nie planują zmieniać tożsamości serii, lecz chcą zaprosić do niej jeszcze więcej osób i pokazać bogactwo historii budowanej przez ponad dwadzieścia lat istnienia World of Warcraft.
Chcemy, aby ludzie wchodzili do tego świata, spędzali w nim czas, świętowali urodziny, brali śluby, ruszali na rajdy, przeżywali wielkie przygody, grali z przyjaciółmi i poznawali nowych. To wszystko, z czego World of Warcraft słynie od ponad dwóch dekad. Jednocześnie chcemy wykorzystać historie, które opowiedzieliśmy i których jeszcze nie opowiedzieliśmy, oraz pokazać je światu w szerszy sposób. To mój cel i wizja.
Odbiór graczy jest jednak jednoznaczny. Wielu fanów obawia się, że Warcraft będzie ewoluował w bardziej przystępną stronę, przez co straci swój charakter i klimat. Niektórzy wprost zauważają, że takie gry, które skierowane są do wszystkich, ostatecznie nie trafiają do nikogo. Padają nawet głosy, że Blizzard może stracić swoich wiernych fanów, a to doprowadzi do zniszczenia marki.
Po Kataclizmie Gra ciągle leci w dół, a teraz sięgnęła dna. Trailery obecne to jakieś Frendli party, ckliwe historie. Teraz dochodzi budowanie domków pierniczone simsy z wowa robią. Niech ta gra zdycha jak te od Ubisoftu.
Przypomnę tylko, że gracze od bardzo dawna chcieli "budowania domków". Nie samymi rajdami człowiek (lub korek) żyje :)
Renchar
Gramowicz
Dzisiaj 12:43
Po Kataclizmie Gra ciągle leci w dół, a teraz sięgnęła dna. Trailery obecne to jakieś Frendli party, ckliwe historie. Teraz dochodzi budowanie domków pierniczone simsy z wowa robią. Niech ta gra zdycha jak te od Ubisoftu.