Baldur’s Gate 3 zrobiło coś, czego innym RPG-om często brakuje. To dlatego bohaterowie wydają się tak prawdziwi

Jakub Piwoński
2026/05/09 12:10
0
0

Sukces Baldur’s Gate 3 to nie tylko świetny gameplay i ogrom swobody. Jedna decyzja Larian Studios sprawiła, że postacie w grze stały się wyjątkowo autentyczne.

Baldur’s Gate 3 bardzo często chwalone jest za rozbudowaną fabułę, ogrom możliwości i świetnie napisanych bohaterów. Dla wielu graczy to właśnie postacie stały się największą siłą hitu Larian Studios. Astarion, Shadowheart czy Lae’zel szybko zdobyli status jednych z najbardziej pamiętnych towarzyszy w historii RPG-ów. Okazuje się jednak, że za sukcesem tych bohaterów stoi dość nietypowe podejście do tworzenia gry. Larian Studios pozwoliło aktorom głosowym realnie wpływać na rozwój i osobowości postaci, które odgrywali.

Baldur’s Gate 3
Baldur’s Gate 3

Baldur’s Gate 3 zrobiło coś, czego innym RPG-om często brakuje

Neil Newbon, Jennifer English i Devora Wilde — aktorzy wcielający się odpowiednio w Astariona, Shadowheart i Lae’zel — wielokrotnie wspominali, że współtworzyli swoje postacie razem ze scenarzystami. Nie ograniczało się to wyłącznie do nagrywania dialogów. Aktorzy pomagali rozwijać osobowości bohaterów, ich reakcje na wydarzenia czy relacje z innymi postaciami. I właśnie to mogło sprawić, że bohaterowie Baldur’s Gate 3 wydają się tak naturalni. W większości dużych RPG-ów aktorzy dostają gotowy scenariusz i jedynie odczytują kwestie. Tymczasem Larian potraktował ich bardziej jak współautorów postaci.

GramTV przedstawia:

To szczególnie ważne w grze, która ma setki godzin dialogów i ogromną liczbę rozgałęzień fabularnych. Towarzysze reagują na decyzje gracza, zmieniają się wraz z historią i często ujawniają nowe oblicza dopiero po wielu godzinach zabawy. Dzięki udziałowi aktorów te przemiany zyskały dodatkową wiarygodność. Dobrym przykładem jest Astarion, którego historia dotycząca traumy, wolności i manipulacji zdobyła ogromne uznanie graczy. Wiele emocjonalnych scen z udziałem bohatera miało powstawać właśnie dzięki ścisłej współpracy między scenarzystami a Neilem Newbonem.

Coraz więcej graczy uważa zresztą, że inne RPG-i powinny pójść podobną drogą. Przy ogromnych narracyjnych grach sami aktorzy często doskonale rozumieją swoje postacie i mogą pomóc twórcom pisać bardziej naturalne dialogi czy relacje. Wygląda więc na to, że Baldur’s Gate 3 nie tylko podniosło poprzeczkę dla gatunku RPG, ale też pokazało, jak wielkie znaczenie może mieć traktowanie aktorów jako pełnoprawnych współtwórców opowieści. Przeczytaj także, dlaczego twórca Baldur’s Gate 3 uważa, że Crimson Desert jest cynicznym projektem.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!