8 lat temu zadebiutowało genialne RPG, które przetarło szlak Baldur’s Gate 3

Radosław Krajewski
2026/05/09 11:00
0
0

Ta seria spopularyzowała ponowny trend na izometryczne RPG-i.

Jeszcze kilka lat temu klasyczne izometryczne RPG-i wydawały się gatunkiem skazanym na niszę. Rynek został zdominowany przez dynamiczne przygodowe gry akcji i soulslike’i, a produkcje inspirowane legendarnymi Baldur’s Gate czy Planescape: Torment trafiały głównie do najbardziej oddanych fanów gatunku. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej, a ogromny sukces Baldur's Gate 3 sprawił, że izometryczne RPG-i ponownie znalazły się w wśród najpopularniejszych gier.

Pillars of Eternity II: Deadfire
Pillars of Eternity II: Deadfire

Pillars of Eternity II: Deadfire – izometryczne RPG od Obsidianu kończy 8 lat

Na długo przed triumfem Larian Studios istniały jednak produkcje, które podtrzymywały ten gatunek przy życiu. Jedną z najważniejszych było Pillars of Eternity II: Deadfire, które zadebiutowało dokładnie 8 maja 2018 roku. Po ośmiu latach od premiery wielu graczy nadal uważa tę produkcję za jedną z najlepszych propozycji dla fanów Baldur’s Gate 3.

Studio Obsidian Entertainment stworzyło kontynuację, która rozwinęła niemal każdy element pierwszej części. Gra zaoferowała ogromny świat, rozbudowane mechaniki RPG, taktyczną walkę i niezwykle reaktywną fabułę. Akcja została osadzona w archipelagu Deadfire, gdzie gracze nie tylko dowodzili drużyną bohaterów, ale także własnym statkiem, podróżując pomiędzy wyspami i angażując się w konflikty frakcji oraz polityczne intrygi związane z bogami świata Eora.

Jednym z największych atutów produkcji była swoboda działania. Zadania można było rozwiązywać na wiele sposobów, zależnie od klasy postaci, reputacji, zdolności dialogowych czy składu drużyny. Decyzje gracza realnie wpływały na świat, a konsekwencje potrafiły odbijać się echem przez kolejne wątki fabularne. Towarzysze reagowali na wybory protagonisty, a niektóre działania mogły całkowicie zmienić przebieg przygody.

Pillars of Eternity II: Deadfire wyróżniało się również systemem walki. W dniu premiery gra korzystała z klasycznego modelu czasu rzeczywistego z aktywną pauzą, znanego z dawnych RPG opartych na Infinity Engine. Dla części nowych graczy mechanika okazała się jednak zbyt wymagająca. Z tego powodu w 2019 roku Obsidian przygotowało dużą aktualizację dodającą pełnoprawny tryb turowy.

GramTV przedstawia:

Zmiana okazała się strzałem w dziesiątkę. Dzięki turach starcia stały się bardziej przejrzyste, a gracze mogli lepiej planować ustawienie drużyny, wykorzystanie zaklęć czy efekty kontroli tłumu. Właśnie po tej aktualizacji porównania do Baldur’s Gate 3 zaczęły pojawiać się jeszcze częściej. Obie gry stawiają bowiem na taktyczne podejście do walki, kreatywne rozwiązywanie problemów i rozbudowaną współpracę między członkami drużyny.

Choć Deadfire nie oferuje tak spektakularnej fabuły jak Baldur’s Gate 3, wielu fanów nadal uważa, że pod względem mechanik i głębi rozgrywki produkcja Obsidianu pozostaje absolutną czołówką gatunku. Szczególnie doceniany jest system wieloklasowości, który pozwala tworzyć bardzo złożone buildy postaci i eksperymentować z różnymi kombinacjami umiejętności.

Sukces Baldur’s Gate 3 sprawił również, że coraz częściej powracają rozmowy o potencjalnym Pillars of Eternity 3. Fani od lat liczą na kontynuację serii, a sam Obsidian wielokrotnie przyznawał, że zainteresowanie marką nie słabnie. Dodatkowo świat Eora pozostaje żywy dzięki Avowed, które choć postawiło bardziej na model rozgrywki przypominający The Elder Scrolls V: Skyrim, ponownie skierowało uwagę graczy na uniwersum Pillars of Eternity.

Wielu obserwatorów uważa, że obecny moment jest idealny na powrót marki. Przed sukcesem Baldur’s Gate 3 wydawcy często postrzegali duże izometryczne RPG-i jako ryzykowne finansowo projekty. Produkcja Larian Studios udowodniła jednak, że rozbudowane systemy RPG, taktyczna walka i dialogi pełne wyborów mogą przyciągnąć miliony odbiorców.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!