Autorka bestsellerowego fantasy po roku skomentowała anulowanie serialu. Pisarka ma też dobrą wiadomość dla fanów

Radosław Krajewski
2026/03/05 20:10
1
0

Cała ta sprawa może mieć swój szczęśliwy finał.

W lutym ubiegłego roku fani serii Dwór cierni i róż otrzymali rozczarowującą wiadomość. Planowany serial, który miał powstać dla platformy Disney + i Hulu, został anulowany, a sama autorka przez długi czas nie komentowała sprawy. Teraz Sarah J. Maas po raz pierwszy publicznie odniosła się do sytuacji i ujawniła istotny szczegół dotyczący przyszłości ekranizacji.

Dwór cierni i róż
Dwór cierni i róż
Foto: Charlie Bowater

Dwór cierni i róż – autorka odzyskała prawa do ekranizacji popularnej serii fantasy

Pisarka pojawiła się w najnowszym odcinku podcastu Call Her Daddy. W rozmowie zdradziła, że odzyskała prawa do wszystkich swoich historii, co oznacza, że ewentualne przyszłe adaptacje będą zależeć przede wszystkim od jej decyzji.

Mam teraz z powrotem prawa do wszystkiego. Traktuję każdą adaptację filmową lub serialową jako kolejny wymiar światów, które stworzyłam. To coś, nad czym chcę mieć kontrolę. Chcę sama podejmować decyzje i uczyć się wszystkiego o procesie powstawania takich produkcji. Jestem trochę perfekcjonistką, ale nie chodzi tylko o kontrolę. Po prostu kocham filmy i telewizję. Chcę być częścią tego procesu i zobaczyć swoje historie przeniesione na ekran dokładnie tak, jak je sobie wyobrażam i jak oczekują tego fani.

W branży od dłuższego czasu krążyły plotki o problemach kreatywnych, które miały opóźniać realizację serialu. Wypowiedź Maas zdaje się potwierdzać, że spory dotyczące kierunku adaptacji rzeczywiście odegrały istotną rolę w anulowaniu projektu. Autorka jasno zaznaczyła, że nie zamierza zmieniać swoich historii wyłącznie po to, aby dopasować je do nowych grup odbiorców.

Kiedy w końcu zdecyduję się na ekranizację, będzie to moja wersja historii. Poświęcę wszystko, co mam, aby zrobić to właściwie.

GramTV przedstawia:

Choć anulowana adaptacja Disneya zamknęła pewien rozdział, nie oznacza to końca planów związanych z uniwersum. Maas przyznała jednak, że na razie jej priorytetem pozostaje rozwijanie książkowej serii. W trakcie podcastu ujawniła, że kolejne powieści z cyklu są już w planach. Pierwsza z nich ma trafić do sprzedaży w październiku 2026 roku, natomiast druga ukaże się w styczniu 2027 roku. Tytuły książek nie zostały jeszcze ujawnione.

Sytuacja wpisuje się w szerszy trend widoczny w świecie fantasy. Coraz więcej autorów chce mieć realny wpływ na ekranizacje swoich dzieł. Dobrym przykładem jest Brandon Sanderson, który ma aktywnie uczestniczyć w pracach nad adaptacją Archiwum burzowego światła oraz Z mgły zrodzony dla Apple TV. W przeszłości wielu pisarzy miało znacznie mniejszą kontrolę nad projektami opartymi na ich twórczości, żeby tylko wspomnieć chociażby o Andrzeju Sapkowskim i Wiedźminie od Netflixa.

Obecnie nie wiadomo, kiedy ruszą pracę nad nową ekranizacją cyklu Dwór cierni i róż. Obecnie autorka skupia się na rozwijaniu książkowego cyklu, tym samym prawdopodobnie przyjdzie nam poczekać jeszcze kilka lat, zanim powieści otrzymają swoją adaptację na dużym lub małym ekranie.

Komentarze
1
Grze
Gramowicz
06/03/2026 10:55

Zazdraszczam... 

Pomijam oczywiście kwestie nagrzanego marketingu, zwłaszcza jeśli coś już się sprzedaje. Ale mimo wszystko, zawsze fascynują mnie takie przypadki. Martin, Sapkowski, Rowling, King, Mróz.

Bo jak już masz nazwisko, to leci. Baza fanów, którzy kupią wszystko. Ale rozpędzić maszynę, jak jesteś kurą domową przy mężu, albo siwiejącym facetem z brodą i brzuszkiem i zaległą ratą za kredyt.

Oczywiście jankesi mają lepiej, bo piszą natywnie po angielsku, a przy obecnej amerykanizacji życia, prędzej sprzedasz przeciętnego pisarza z USA w Chinach, niż  wybitnego Chińczyka w Stanach...

Niemniej, jest to dla mnie twórczy fenomen.