Czas mija, ale temat Crimson Desert stale powraca. Nie bez powodu, bo pomimo gorszych niż zakładano ocen produkcja okazała się hitem sprzedażowym.
Za 4 dni od premiery gry Pearl Abyss minie równo miesiąc. To wystarczyło, by ogromny RPG osiągnął niemniej imponujący kamień milowy.
Crimson Desert
Ponad 5 milionów kopii Crimson Desert znalazło nabywców
Crimson Desert jest bowiem jedną z najszybciej sprzedających się gier w historii branży. 4 tygodnie było czasem dostatecznym, by gra znalazła ponad 5 milionów nabywców. Warto przy tym wspomnieć, że na początku miesiąca koreańscy twórcy informowali o 4 milionach, co oznacza, że w zaledwie 2 tygodnie dołożono do tego imponującego wyniku kolejny milion. Niemniej to nie dziwi, bo hype na ten tytuł był ogromnym już na długo przed premierą. Dość powiedzieć, że według szacunków ze wspomnianych już 5 milionów kopii, około 2 miliony zostały sprzedane jeszcze w ramach preorderów.
Samo Pearl Abyss kolejny raz podziękowało społeczności za otrzymane zaufanie:
Crimson Desert sprzedało się w nakładzie ponad 5 milionów egzemplarzy na całym świecie! Dziękujemy każdemu Greymane, który dołączył do nas w tej podróży, doświadczył świata Pywel i wsparł grę. Osiągnięcie tego kamienia milowego nie byłoby możliwe bez Waszego wsparcia – jesteśmy Wam naprawdę wdzięczni!
Wczytywanie ramki mediów.
GramTV przedstawia:
Ale Koreańczycy powody do zadowolenia mają nie tylko w kwestii samej sprzedaży, bo również zaangażowanie graczy bynajmniej nie słabnie. Wystarczy spojrzeć na samego Steama. Tam co prawda daleko od szczytowych 276 tysięcy graczy z końcówki marca. Nadal jednak pomimo upływu czasu i faktu, że mówimy o produkcji singlowej, wyniki są imponujące – w ostatniej dobie w najlepszym momencie w grze przebywało jednocześnie prawie 128 tysięcy osób. To daje Crimson Desert miejsce w top 10 platformy Valve, przy uwzględnieniu że lista ta zdominowana jest przed tytułu, w przeciwieństwie do CD, nastawione na rozgrywkę wieloosobową.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
W tym kontekście określanie 5m jako "szalone" czy mówienie że jest "jedną z najszybciej sprzedających się gier w historii branży" jest po prostu taką hiperbolą że hej.
Tak samo jak przerostem formy jest mówienie o naprawdę wielkich premierach w kontekście gry, o której jeszcze niektórzy nie wiedzieli czy będzie MMO czy Singlem.
Jakby naprawdę porównywanie skali przedsięwzięcia i zainteresowania graczy imo jest zupełnie inne niż w przypadku podanych przez siebie gier. Często z pewną "rentą" studia, które je tworzyło. Imo na legendzie Black Desert ta gra by nie pociągnęła tak mocno, bo i sam Black Desert (u nas, tak mi się wydaje) nie jest tak mocną marką jak nie wiem... Wiedźmin, poprzednie GTA czy Zelda.
To porównanie jest po prostu totalnie nietrafione, a przykład Wukonga to wiemy jak wyszedł.
dariuszp
Gramowicz
Wczoraj 21:36
Muradin_07 napisał:
Ale mówimy tu o grze, która była wyczekiwana przez lata i hype po Wiedźminie był przeogromny. Zelda to zasadniczo system seller Nintendo - jedna z tych serii, która totalnie sprzedaje się w jednym miejscu i kupowana jest przez fanatyków. Black Myth pod tym względem to anomalia, bo jak powiedziałeś... Chiny mocno podbiły sprzedaż tej gry.
GTA V to też porównanie jakby nie wiem... porównać to, że Fifa co roku sprzedaje się tak samo dobrze.
Tak, bo jak na teoretycznie grę, która wynika z koreańskiego MMO to jest kosmiczna liczba. Nie jedna gra chciałaby taki wynik mieć po nawet kilku latach od premiery. W miesiąc jak na swoje perypetie to jest mega dobry wynik i to jest sprzedaż jak szalona. Sorry, ale trochę te argumenty są mocno kulawe.
Robisz argument, jakby Black Desert nie istniał i Pearl Abyss nie było znane. To nie jest nieznana firma. Black Desert ma 55 milionów zarejestrowanych graczy. I gra jest powiązana z Black Desert. To prequel. I o ile publiczność MMO nie musi się przekładać na publiczność singla a te 55 milionów to ogólna liczba od premiery gry 12 lat temu - jednak trzeba przyznać że to nie jest sytuacja jak z Black Myth gdzie ktoś pojawia się znikąd i rozbija bank.
W tym kontekście określanie 5m jako "szalone" czy mówienie że jest "jedną z najszybciej sprzedających się gier w historii branży" jest po prostu taką hiperbolą że hej.
5 milionów to dobry wynik. Ale nie szalony. To jak z nazistą. Jak naciagasz termin na byle co to ciężko potem znaleźć słowo na coś jeszcze poważniejszego.
Bo jeżeli 5 milionów jest szalone to co powiesz o Cyberpubk 2077 które sprzedało 13 milionów? Black Myth czy Zelda to było 10 milionów w 3 dni. GTA5 to było 11 milionów w 24h.
Ale mówimy tu o grze, która była wyczekiwana przez lata i hype po Wiedźminie był przeogromny. Zelda to zasadniczo system seller Nintendo - jedna z tych serii, która totalnie sprzedaje się w jednym miejscu i kupowana jest przez fanatyków. Black Myth pod tym względem to anomalia, bo jak powiedziałeś... Chiny mocno podbiły sprzedaż tej gry.
GTA V to też porównanie jakby nie wiem... porównać to, że Fifa co roku sprzedaje się tak samo dobrze.
Jeżeli 5 milionów w tyle czasu to szalone to jakie słowo użyjesz do 13 milionów w tydzień albo 11 milionów w 24h?
Tak, bo jak na teoretycznie grę, która wynika z koreańskiego MMO to jest kosmiczna liczba. Nie jedna gra chciałaby taki wynik mieć po nawet kilku latach od premiery. W miesiąc jak na swoje perypetie to jest mega dobry wynik i to jest sprzedaż jak szalona. Sorry, ale trochę te argumenty są mocno kulawe.