Bethesda nie rozpieszcza obecnie fanów swoich dwóch największych serii. Kolejne The Elder Scrolls i Fallout wydają się szalenie odległą perspektywą.
Czyżby jednak fani obu tych słynnych cykli mogą liczyć na przyspieszenie procesu produkcyjnego? Bardzo możliwe.
The Elder Scrolls 6
Microsoft chce przyspieszyć największe marki?
Niedawne doniesienia serwisu The Information sugerują bowiem, że Microsoft może zdecydować się na to, by wydzielić XBOXA, tworząc z niego spółkę zależną, będącą w całości własnością właśnie MS. Jednocześnie Zieloni pod wodzą nowej CEO, Ashy Sharmy, mieliby znacznie przyspieszyć swoje działania wokół trzech głównych marek, tj. Halo, The Elder Scrolls oraz Fallout. W przypadku przygód Master Chiefa w tym roku otrzymamy nową ich odsłonę. Jeżeli chodzi o TES, to wiemy, że 6. część się rodzi i jest to obecnie oczko w głowie Bethesdy. Najmniej mówi się o Falloucie 5, co nie dziwi, bo przecież ten zacznie powstawać dopiero wtedy, gdy TES6 się ukształtuje.
GramTV przedstawia:
Tak czy inaczej, rzeczony raport mówi, że Sharma zamierza podobno zwiększyć wydatki czynione w poszczególnych studiach. Wszystko po to, by kolejne części najważniejszych dla XBOXA serii nie powstawały w tak długich odstępach czasowych. W praktyce trzy wspomniane wcześniej franczyzy miałyby zostać na swój sposób “napędzone”. Tyczem pomiędzy tegoroczną a nadchodzącą odsłoną Halo minęło 5 lat. Z kolei ostatni Fallout, czyli Czwórka, na rynek trafił jeszcze w 2015 roku. Niemniej to nic przy The Elder Scrolls 5: Skyrim. Ten tytuł swoją premierę zaliczył aż 15 lat temu, tj. w roku 2011. Gołym okiem widać, więc, że szczególnie w przypadku gier Bethesdy tempo to jest, lekko mówiąc, rozczarowujące.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!