Zagrałem w Hot Wheels Infinite Rush. Milestone zmienia kierunek i póki co wydaje się, że to dobra decyzja

Miałem okazję zagrać w Hot Wheels Infinite Rush i muszę przyznać, że kultowe samochodzikom zmiana zamkniętych tras na otwarty świat może wyjść na dobre.

Hot Wheels Infinite Rush tworzy studio Milestone, które znane jest z zamiłowania do gier wyścigowych i które stworzyło dwie poprzednie odsłony Unleashed oraz Unleashed 2 Turbocharged. Nadchodząca samochodówka bardzo mocno zmieniła podejście do rozgrywki, stawiając na otwarty świat, a właściwie na kilka otwartych światów, między którymi można się bardzo sprawnie przenosić. Sprawdziłem czy ta zmiana będzie dla graczy wystarczająca, aby sięgnąć po nowy tytuł, choć zaznaczę, że nie jest to jeszcze recenzja gry, a jedynie pierwsze wrażenia i do premiery może się sporo zmienić.

Hot Wheels Infinite Rush
Hot Wheels Infinite Rush

Sprawdziliśmy przedpremierowo Hot Wheels Infinite Rush

Jak wspomniałem na początku, gra zaoferuje nam cztery zróżnicowane krainy. Wheelswood to nowoczesna metropolia pełna drapaczy chmur oraz wąskich uliczek. Tentacle Bay przeniesie graczy do nadmorskiej krainy z piaszczystymi plażami i malowniczymi drogami biegnącymi wzdłuż wybrzeża. Trzecia lokacja jaką jest Gearville, została osadzona na pustyni i zaoferuje zakurzone kaniony oraz przemysłowe kompleksy, natomiast ostatnim regionem będzie Drifty Temples, inspirowane kulturą Azji Wschodniej. Jest to miejsce z neonowymi ulicami, starożytnymi świątyniami i trasami zaprojektowanymi z myślą o efektownych poślizgach. Tu od razu potwierdzam, że zmiana światów to faktycznie łatwa sprawa, ale okupiona ekranem ładowania i niestety wcale nie takim krótkim jak można byłoby oczekiwać. Jestem cierpliwym graczem, więc dla mnie to nie problem, ale czuję, że znajdą się gracze, którzy wyraźnie to odczują.

Hot Wheels Infinite Rush
Hot Wheels Infinite Rush

Jako, że do tej pory miałem okazję zagrać w dwa osobne buildy poświęcone innej zawartości, pozwolę sobie podzielić ten tekst tak, aby jasnym było na czym skupiał się dany build. Zacznijmy więc od pierwszego, którego głównym i w zasadzie jedynym zadaniem było pokazanie otwartego świata. Do dyspozycji otrzymałem możliwość jazdy wieloma samochodzikami (tutaj duży plus, ponieważ jest ich bardzo dużo), brania udziału w kilku podstawowych aktywnościach, ale przede wszystkim mogłem sprawdzić jak skonstruowane są światy. Te zostały stworzone na podobieństwo LEGO Racers 2K. Każda wyspa jest dość mocno skondensowana i błyskawicznie trafiałem na jej drugi koniec. Z jednej strony, mógłbym powiedzieć, że są one nieco za małe, ale z drugiej, są niesamowicie napakowane aktywnościami, przeszkodami i zaprojektowano je w taki sposób, aby cały czas coś się działo. Myślę, że finalnie mogę to uznać za plus, bowiem nie tracimy czasu na zbędne, puste przebiegi, a zamiast tego jesteśmy cały czas w jakiejś akcji.

Hot Wheels Infinite Rush
Hot Wheels Infinite Rush

Wyspy posiadają również własny ruch uliczny i tutaj zastosowano bardzo sprytne rozwiązanie. Żeby to zrozumieć, musimy pamiętać, że Hot Wheelsy to przede wszystkim zabawkowe samochodziki i Milestone zastosował tutaj realizm odpowiedni dla takich autek, a nie dla prawdziwych pojazdów. Druga sprawa to elementy wyspy, które podkreślają, że bawimy się tak naprawdę nie w prawdziwym świecie, a na skrupulatnie zbudowanej makiecie. Tutaj muszę ponownie pochwalić Milestone ponieważ interakcje z obiektami są zrobione naprawdę świetnie. Uderzenia w drzewa, ławki lub inne przystanki wywołują poczucie trafienia w jakiś plastikowy zabawkowy model obiektu, z kolei zderzenia z uczestnikami ruchu ulicznego tylko odrobinę spowalniają samochodzik gracza, zamiast wyhamowywać go z impetem pod wpływem zderzenia. Autka są przecież lekkie i możemy to poczuć podczas wszelkich zderzeń tak samo jakbyśmy bawili się na żywo.

Hot Wheels Infinite Rush
Hot Wheels Infinite Rush

Mam jednak pewien problem z tymi czterema otwartymi światami. Wyglądają świetnie, mają mnóstwo atrakcji, ruch uliczny daje poczucie, że coś tam się dzieje, ale jednak konstrukcja światów aż prosi się o jakieś rozwiązanie sieciowe. Może jestem dziwny, ale pomimo wielu fajnych atrakcji i wyścigów, z czasem zacząłem czuć się tam nieco samotnie. Brakowało mi jakiś graczy śmigających po mapie i robiących szalone rzecz, w efekcie czego byłem na mapie jedynym autkiem niepasującym do idealnego świata, w którym Hot Wheelsy poruszają się zgodnie z przepisami ruchu drogowego. Oczywiście trudno mieć o to pretensje do gry singlowej, ale dodanie jakiegoś rodzaju hubów online byłoby całkiem fajnym rozwiązaniem. Z tego co jednak wiem, będziemy musieli zadowolić się zwykłymi pokojami w których rozegramy wyścigi na konkretnych trasach. Kto wie, może w przyszłości Infinite Rush zyska coś takiego i myślę, że to byłoby to całkiem sensowne rozwiązanie, a już na pewno bardzo atrakcyjny dodatek. Mimo wszystko nadal uważam, że otwartość świata to coś co wychodzi Hot Wheelsom na dobre. Dostajemy piaskownicę w której nadal możemy robić naprawdę odjechane rzeczy.

Hot Wheels Infinite Rush
Hot Wheels Infinite Rush

GramTV przedstawia:

Do dyspozycji miałem także kilka klasycznych trybów rozgrywki jak szybki wyścig, czasówki, rozwałkę na czas, albo po prostu mogłem pościgać losowe autka w otwartym świecie, w celu ich zdobycia. Te tryby są tak klasyczne, że chyba nie ma co się tutaj rozpisywać. Są zrealizowane poprawnie, przewidywalnie i po prostu dają frajdę, mniej więcej taką jak w Unleashed 2. Nawet model jazdy jest niemal identyczny, choć w Infinite Rush autka zdają się być odrobinę “bardziej miękkie”, ale to było całkiem przyjemne odczucie. Generalnie pod tym względem zabawy, nowa odsłona jest kontynuacją rozwiązań z Unleashed 1 i 2, jedynie pozbawioną podskoków wykonywanych przez gracza (ale nadal można uderzać rywali bokiem).

Hot Wheels Infinite Rush
Hot Wheels Infinite Rush

Teraz będzie zabawnie, ponieważ przejdę do drugiego buildu, który skupiał się na walce z bossami oraz edytorach tras i malowań. Będzie zabawnie dlatego, że… nie rozumiem dlaczego nie mogło się to pojawić już w pierwszym buildzie i czy tak naprawdę był sens prezentowania tych edytorów. Rzecz w tym, że one są dalej kopią 1 do 1 z poprzednich gier Milestone’u. Edytor tras działa i wygląda dokładnie tak samo jak w grach Unleashed, jedynie ma kilka nowych elementów, które można wykorzystać w trakcie budowy, z kolei edytor malowań jest już powielany chyba w każdej możliwej grze włoskiego studia pomijając Screamera. Ride 6 czy takie MotoGP 26 mają dokładnie taki sam edytor i działający identycznie. Zaznaczę jednak, abyście mnie nie zrozumieli źle – absolutnie na te edytory nie narzekam. One są bardzo intuicyjne, dobrze wykonane i można w nich zdziałać cuda. Po prostu nie ma tu nic czego byście nie widzieli w ostatnich kilku latach. Mimo wszystko w pełnej recenzji poruszę ten temat z dziennikarskiego obowiązku, dla tych którzy być może nigdy w żadną z gier Milestone’u nie zagrali.

Hot Wheels Infinite Rush
Hot Wheels Infinite Rush

Jedynie poświęciłbym chwilę walce z bossami, ponieważ te faktycznie wyróżniają się na tle pozostałych standardowych wyścigów. Przeciwnik z którym się mierzymy (1 na 1) jest wyraźnie szybszy i bardziej zadziorny, niezależnie od wybranego poziomu trudności. Oznacza to, że będziecie lekko wygrywali na poziomie medium, ale nagle okaże się, że boss jednak zmusi do powtórzenia wyścigu. Ma to jednak sens, wszak boss ma być tym najtrudniejszym wyzwaniem. Druga sprawa to trasa. Na tę okoliczność ścigamy się na totalnie objechanym torze z wieloma przeszkodami, a także znacznie dłuższym niż pozostałe, więc nie tylko musimy zmagać się z agresywnym rywalem, ale także z własną zręcznością. Naturalnie taka zabawa bardzo mi się podobała i myślę, że pojedynki z bossami to najlepsze zwieńczenie arcadeowej zabawy. To też właściwie jedyny moment, w którym kończy się zabawa, a zamiast tego wkracza poważna rywalizacja, o ile gra się na każdym innym poziomie niż ten najwyższy. Jeśli chodzi o działanie gry, poza długim ekranem ładowania między wyspami i kilkoma bugami pokroju dziwnie przewróconych obiektów po ich uderzeniu, gra działa bardzo dobrze, płynnie i nie miałem z nią żadnych problemów.

Hot Wheels Infinite Rush
Hot Wheels Infinite Rush

Podsumowując, największą zmianą w Hot Wheels Infinite Rush jest po prostu otwartość świata. Reszta przeszła drobne zmiany lub usprawnienia, ale nie na tyle duże, aby poczuć diametralną zmianę w rozgrywce, ale może to i lepiej, ponieważ dzięki temu są to nadal świetne wyścigi arcade, które poniekąd już znamy i każdy się w nich odnajdzie. Podobno mamy mieć możliwość sprawdzenia trzeciego buildu, więc zobaczymy czy odsłoni on przed nami jakieś nowości. Kto wie? Może włosi jeszcze nas czymś zaskoczą?

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!